Skocz do linków, Skocz do treści

WordPress – prostota na salonach

5 stycznia 2009 19:00. Autor: Robert Drózd. Komentarze (9) »

Trzy lata temu jeden z moich klientów odkrył platformę WordPress. Tak mocno polubił prostotę działania, obsługi i instalacji, że zdecydował się na stawianie na WP wszystkich swoich serwisów, a miał ich trochę. Nie byłem tym pomysłem zachwycony. Przekonywałem go, że niektóre projekty wymagać będą bardziej rozbudowanego CMS-a czy frameworka.

Muszę jednak przyznać, że to klient miał rację, z tym, że jego pomysły wyprzedziły trochę swój czas. Bo dziś WordPress jest używany we wszystkich możliwych rolach i nikt go już nie ogranicza do blogów.

Oto nowaagencja.pl, uruchomiony dzisiaj serwis agencji interaktywnej Pride&Glory. Strona na WordPress.

Oto ebiznes.pl, istniejący od 10 lat serwis informacyjny. Ostatni poważny redesign serwisu – i WordPress, z szablonem, który może kupić sobie każdy za 70 dolarów.  Zastanawiam się na ile to jest przemyślana decyzja, a na ile po prostu ograniczanie budżetu. I niestety nie ustrzeżono się błędów, np. zagubiono komentarze do wszystkich artykułów ze starego serwisu.

Źródło sukcesu WP? Chyba właśnie ta prostota. Nagle okazuje się, że wielu serwisom wystarczy prosta organizacja: strony i artykuły  podzielone według kategorii i tagów. A bogactwo wtyczek i łatwość edycji szablonów pozwala zbudować na tej bazie całkiem poważne struktury.

Tą prostotą WP wygrywa prawie z każdym gotowym CMS-em. Rok temu próbowałem dla celów prywatnych postawić prostą stronę na CMS Etomite, który ponoć należy do prostszych i łatwiejszych w obsłudze. Coś mi wyszło, ale po paru godzinach się poddałem, bo dostosowanie tego czegoś do moich wymagań stawało się coraz bardziej odległe.

Prostota jest też zagrożeniem. Domyślne szablony WordPressa przygotowano dla blogów. Blogów – a zatem, zgodnie z ich genezą, dzienników internetowych. To, że mamy szablony podane na tacy może sprawić, że pójdziemy na łatwiznę i nie będziemy wiele w nich zmieniali. Ale są to rozwiązania, sprawdzające się na zwykłym blogu, którego czytamy chronologicznie. Nie musi to działać  w serwisie, który powinien zapewniać równie łatwy dostęp do wszystkich artykułów.

Od paru tygodni w wolnych chwilach rzeźbię nowy szablon niniejszego bloga. Czasami staję przed jakąś typową funkcją, np. stroną kategorii i widzę, że w domyślnym kształcie jest zupełnie nieużyteczna dla kogoś, kto odwiedza ją po raz pierwszy. Bo po co komuś nowemu układ chronologiczny i pokazanie wszystkich artykułów po kolei? To jednocześnie narusza strefę komfortu, w ramach której wszystko jest jakoś zorganizowane, a ja powinienem wywrócić to do góry nogami i zacząć bez wordpressowych obciążeń.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. mdrk

    Bawię się WordPressem w inny niż blogowy sposób, prowadząc na nim mały lokalny serwis informacyjny. Jestem zadowolony, bardzo łatwo można dodawać nowe funkcje, od wersji 2.7 są naprawdę duże perspektywy. Polecam WP to takich eksperymentów. Link pod nickiem, można zobaczyć stronę.

  2. Robert Drózd

    @mdrk:
    świetny przykład – bez zajrzenia do stopki, albo do kodu trudno się domyśleć, że to działa na WP.

  3. Jacek

    Podobnie jak przedmówca, również używam WP do tworzenia lokalnej strony informacyjnej… Wprawdzie nie wygląda ona może tak czysto, ładnie i przejrzyście jak strona z Lęborka, ale mam nadzieję, że już niedługo będzie znacznie atrakcyjniejsza i bardziej estetyczna… (szukam wykonawcy szablonu) A tak swoją drogą – to wszystkie serwisy jakie postawiłem w przeciągu ostatnich bodaj trzech lat wykorzystują silnik WP, te pierwsze jeszcze w wersji 1.2… pozdrawiam

  4. shrew

    Niestety e-biznes.pl wygląda jak blog, a nie jak serwis (przy okazji: serwis e-lebork.eu – wzorowo, gratuluję :))

    Mam wrażenie, że przez WordPressa wszystko się zamieszało. Serwisy wyglądają jak blogi (np. e-biznes.pl), a blogi jak serwisy.

    W ogóle w blogosferze widzę taki trend (wynikający z kompleksu, konieczności czy może czegoś innego?), że blogerzy zmieniają szaty ma magazynowe, przez co chcą wyglądać jak poważne serwisy.

    EDIT by rd. na prośbę autorki. ;-)

  5. Robert Drózd

    @shrew:

    Pierwsze moje wrażenie gdy zobaczyłem nowe szaty e-biznesu było: hmm… to jest taki prosty serwis? Prosty = składający się głównie z artykułów. Nie korzystałem z tego serwisu nigdy za często, ale miałem go za wielki portal z mnogością typów informacji.

  6. Łukasz Macheta

    Pride & Glory otwarcie przyznaje, że pod nowaagencja.pl uruchomiła bloga, kiepski przykład ;)

  7. Robert Drózd

    @Łukasz:

    ale oni pod adresem prideandglory.pl nie mają innej strony niż tego bloga… więc blog stał się stroną oficjalną. :-)

  8. Łukasz Macheta

    Lekka nadinterpretacja. W przypadku nowej agencji nie ma przecież sensu uruchamianie serwisu z pustym portfolio (a komunikować swoje działania trzeba ;)

    Miałem na myśli fakt, że to kiepski przykład w porównaniu z posunięciem e-biznes.pl.

  9. Sylwester Kozak

    Witam szanownych uzytkownikow WebAudit ;)

    Jako wlasciciel e-biznes.pl pozwolilem sobie na krotkie odniesienie do paru pytan zawartych w tekscie i komentarzach. Zapraszam na http://www.profeo.pl/blog/view/9856/

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.