Skocz do linków, Skocz do treści

Artykuły na temat marki Blip:

Blip i Twitter. Dlaczego właśnie tam możesz mnie śledzić?

27 września 2009 13:47. Autor: Robert Drózd. 5 komentarzy

Od jakiegoś czasu można obserwować moje wpisy na dwóch serwisach mikroblogowych: Blip i Twitter. Dlaczego Blip? Blip traktuję trochę jak rozszerzenie swojego bloga prywatnego. W zasadzie, od kiedy zacząłem blipować, na Vrooblogu piszę znacznie rzadziej. Znacznie łatwiej wrzucić komentarz, obrazek czy link na blipa, niż bawić się w pisanie osobnej notki na blogu. Bardzo lubię również tagi, które pozwalają na jednoczesne dyskutowanie na wielu „kanałach”. A oto mój kokpit na blipie. […]

Przeczytaj resztę artykułu


Skrajnie nieużyteczne serwisy, których jednak używamy

18 marca 2009 17:30. Autor: Robert Drózd. 12 komentarzy

Jednym z koronnych argumentów za inwestycją w „web usability” jest ten, że jeśli serwis jest nieużyteczny, to ludzie pójdą gdzie indziej. Czasami jednak nie mają dokąd pójść, szczególnie gdy dla danego serwisu nie ma konkurencji. Ciekaw jestem czy macie takie serwisy, które powodują waszą skrajną irytację, a jednak z nich korzystacie. Oto moja pierwsza trójka: 1. Podaj.net Przykład naprawdę skrajny. Aby obejrzeć nowe książki w jednej tylko kategorii muszę […]

Przeczytaj resztę artykułu


Mobilny Blip: aby blipnąć trzeba kliknąć

5 sierpnia 2008 15:49. Autor: Robert Drózd. 2 komentarze

Ruszyła mobilna wersja serwisu Blip.pl. Podobnie jak Grzegorz z Antyweb nie rozumiem, dlaczego tak późno, skoro możliwość „blipania” na wszelkie możliwe sposoby ma być podstawową zaletą mikrobloggingu. Sam korzystałem parę razy z Blipa w Operze Mini na swoim telefonie, działało całkiem nieźle. Teraz mamy już wersję dedykowaną do urządzeń mobilnych i mam mieszane wobec niej uczucia. Aby stworzyć odrębny serwis mobilny trzeba mieć pomysł na to jak […]

Przeczytaj resztę artykułu


Prywatność do wzięcia

5 października 2007 12:44. Autor: Robert Drózd. Komentarze (1) »

Podejściem ludzi do dzisiejszych usług interaktywnych rządzą dwie przeciwstawne postawy w stosunku do własnej prywatności. Z jednej strony boimy się. Programy antyspyware traktują jako zagrożenie różne, mniej czy bardziej przypadkowe cookies. Wiele osób nie założy konta na gmailu, bo nie chce być inwigilowanymi przez wielkie G. Do tego – wśród „zwykłych użytkowników komputera” ma miejsce paniczny strach przed tym, co mogłoby na ich temat się wydostać. Rodzice pouczają dzieci, aby […]

Przeczytaj resztę artykułu