Skocz do linków, Skocz do treści

Kansei – relacja z seminarium

24 czerwca 2006 21:33. Autor: Robert Drózd. Komentarze (9) »

Spędziłem dzisiaj 6 godzin na seminarium „Interfejs użytkownika – Kansei w praktyce”. Było warto, a oto moja relacja.

Zacznę od wrażeń ogólnych.

Organizacja świetna, szczególnie gdy pamiętamy, że udział był bezpłatny. Wygodna i przewiewna aula, ogromny ekran, żadnych problemów technicznych. Kawa, herbata, ciastka i woda mineralna dostępne w rozsądnych ilościach. Do kupienia przy wejściu małe wydawnictwo ze wszystkimi referatami (20 złotych). Wi-fi na sali, w związku z czym, niektórzy z uczestników surfowali, zamiast słuchać. A tych uczestników było sporo, chyba ponad setka.

Niestety czas na większość prezentacji (20 minut, dwukrotnie 30 minut) był najczęściej za krótki. Niektórzy musieli lecieć po łebkach, inni dopiero zaczynali się rozwijać, gdy już musieli kończyć. Można było chyba poświęcić trochę przerw, ale zostawić więcej czasu na prezentacje i dyskusje.

Związki referatów z tematyką Kansei były śladowe, wprost nawiązywały do niej tylko dwa. Szczerze mówiąc, nie pomyślałem o zgłoszeniu się ze swoim tematem, bo sądziłem, że powinno się jakoś do tego Kansei nawiązać.

Teraz krótko o każdym z referatów.

Wykład wstępny prof. Marcina Sikorskiego

Przywilej 30 minut został wykorzystany w całości. Oglądałem i słuchałem z wielką przyjemnością. Wykład błyskotliwy i ciekawy, pan Marcin ma dar przyciągania uwagi, w czym pomagały i slajdy. Pod względem treści to jednak był wstęp do tematyki, zatem żadnych rewelacji, choć zaciekawił na przykład podział na jakość „pragmatyczną” i „hedonistyczną”.

Sporo anegdot i przykładów. Jak choćby amerykańska instytucja finansowa, która wychodzi z ciekawą propozycją dla rodziców chcących sfinansować studia dzieci. Aby znaleźć możliwości opłacenia rat, strona generuje na papierze firmowym list do dziadków. :-)

Miał być to dowód na to, że zwykłe spełnianie zasad funkcjonalności i użyteczności nie wystarcza. Wyższym poziomem będzie pozytywne doświadczenie użytkownika, jeszcze wyższym relacja (tworząca lojalność), jeszcze wyższym trwała wartość mająca wpływ na styl życia.

Wykład o Kansei

20 minut rozważań o etymologii słowa „kansei”, ilustrowane takimi oto slajdami.

Slajd prawie w całości po japońsku

O związku z tematyką interfejsów było jednak niewiele. Prowadził to sympatyczny profesor PJWSTK z Japonii, niestety lepiej by chyba wyszło jakby mówił po angielsku (artykuł w zbiorku pokonferencyjnym jest w tym języku).

Porównanie podejść do opisu kontekstu użycia z wykorzystaniem meta – modeli

Autorki z Politechniki Gdańskiej potraktowały „naukowość” seminarium bardzo serio. W wyniku tego wiele z ich prezentacji nie zrozumiałem…

Potok słów i migające slajdy, natomiast brak choć podstawowych przykładów. Może wiedząc o ograniczeniu czasowym lepiej było się skupić na jednym modelu?

PDA dla generacji 60-latków

Temat bardzo obiecujący. Jakie powinny być przenośne urządzenia, aby korzystać z nich mogło (i chciało) pokolenie naszych ojców i dziadków?

Niestety wyszło jakieś nieporozumienie.

Kuriozalne dane statystyczne, jak choćby ta, że ludzie po 60-ce kupują 80% nowych samochodów. Nad zwróconą uwagą prezentująca pani przeszła do porządku dziennego. W opracowaniu doczytałem, że chodzi o USA nie Polskę, ale w takim razie dziwi źródło takich rewelacji: Megapanel/PBI. Co polskie badania internetu mają wspólnego z zakupami emerytów w Stanach?

Autorzy referatu (aż 4 osoby z Politechniki Opolskiej) stworzyli prototyp takiego PDA, z efektowną wizualizacją 3D. Nie potrafili jednak odpowiedzieć na pytanie, jakie rozmiary ma taki prototyp (z wizualizacji wynikało, że jest wielkości… solidnego laptopa).

Nie odniesiono się też właściwie do specyficznych potrzeb osób po 60-ce, projekt zawierał tradycyjne funkcje PDA (zegar, kalendarz, lista zadań itd.), tyle że ogromnymi literami.

Dosyć znęcania się. :)

Użyteczność interfejsów głosowych

Solidny przegląd rozwoju i sposobów oceny takich interfejsów. Dzieje się sporo, powstają coraz doskonalsze systemy rozpoznawania mowy. Na przykład rozpoznawanie cyfr ma margines błędu zaledwie 0,3%. Powstają już systemy które nie tylko reagują na polecenia głosowe, są w stanie wdać się w konwersacje, a nawet dopuścić do sytuacji gdy użytkownik przerywa komputerowi.

Autor, Krzysztof Marasek przyznał jednak, że nie sądzi aby za jego życia spełniły się przepowiednie o „mówiących domach”. I zadaje pytanie, jak ten telewizor, który wydaje mnóstwo dźwięków ma rozpoznawać komendy głosowe na temat zmiany kanałów? (Tzn mnie się wydaje, że może przecież własne dźwięki filtrować, choć co z rozmowami przy stole, i radiem w drugim pokoju?).

Obejrzeliśmy też film z mechanicznym psem AIBO, który reaguje na komendę „siad”. :-) (Jak dowiedziałem się w przerwie, gdy kolega pokazał mi laboratoria w podziemiach uczelni, piesek się ostatnio zepsuł…)

Analiza wyników sortowania kart

Ta prezentacja Wiesława Bartkowskiego była dość podobna do tego co mieliśmy okazję widzieć na użytecznym spotkaniu na UW, bodaj w marcu. Tyle że tam trwała może 45 minut, tutaj tylko 20. Ale jasno i przejrzyście, od podstaw do najnowszych trendów w analizie.

Acha. Czcionka „Comic Sans MS” w prezentacji. Ratunku! :-)

Zastosowania metodyki Kansei do doskonalenia interfejsów oprogramowania wykorzystywanego w telepracy

Autor rozpoczął z takim rozmachem, jakby miał do dyspozycji przynajmniej godzinę. Nareszcie dowiedzieliśmy się czegoś o związkach Kansei z projektowaniem. Następnie przeszedł do tematu telepracy … i nie zdążyliśmy już usłyszeć o tym jaki telepraca ma związek z Kansei. :-)

Śledzenie wzroku w badaniach jakości użytkowej oprogramowania.

Zdecydowanie najlepszy wykład, zarówno merytorycznie jak i „formalnie”. Dowiedzieliśmy się najpierw o historii badania ruchów gałki ocznej. Wraz z takimi szczegółami, jak badanie z 1907: delikwenta znieczulano kokainą, a na gałkę oczną nakładano nasadkę z gipsu. :)

Autorzy z Politechniki Wrocławskiej przeprowadzili badania eytrackingowe serwisu WWW Lukas Banku przy pomocy jedynego w Polsce systemu ASL 6000. Świetna animacja fiksacji i sakkad (zatrzymań i poruszeń gałki) na jednej ze stron.

Wyszło mnóstwo ciekawych obserwacji, takich jak to, że baner w kształcie skyscrapera (wysoki i pionowy) po prawej stronie ekranu praktycznie nie przyciągał wzroku badanych.

Albo że nie zwracali uwagi na tytuł strony w nagłówku, od razu treść.

Niestety, choć ta prezentacja miała również przywilej 30 minut, to przez niektóre slajdy na temat metoda analiz przelatywaliśmy za szybko.

Testy użyteczności strony intranetowej SUG

Paweł Guz z firmy IMPAQ opowiadał o testach intranetu w firmie informatycznej. Niestety nie zobaczyliśmy serwisu który testowano.

Testy były dosyć skromne, uczestniczyły w nich zaledwie 3 osoby. Operując szczodrze wykresami i tabelami autor udowadniał, że dzięki testom poprawiono jakość nawigacji w tym intranecie.

Wniosek jest oczywiście słuszny. Ba, nawet test z jedną osobą pozwoli nam się czegoś dowiedzieć i tym samym wprowadzić zmiany.

Natomiast niezrozumiałe było dla mnie wyciąganie dalszych wniosków. Potwierdzić poprawę miał drugi test z tymi samymi (jeśli dobrze rozumiem) trzema uczestnikami. Którzy już serwis znają, którzy nie stwierdzą przecież „stary, nic się nie zmieniło”.

I oto efektywność nawigacji poprawiona o 66%, czas wykonania zadań o 44%, ocena subiektywna o 15% (a warto zauwazyć, że autor przyjął np. za miary czasu własny jedynie osąd). Przy 3 osobach uważam te dane za bezwartościowe, a ich wykorzystanie za próbę nagięcia wyników do założonej tezy. Dosyć śmiesznie brzmiały wyjaśnienia autora, który tłumaczył, dlaczego jeden z uczestników ocenił gorzej nowe rozwiązania.

GUI aplikacji web dla urządzeń mobilnych

Maciej Szymański, specjalista z Orange (ale o tym nie wspomniał, więc pewnie wystąpił nieoficjalnie) opowiedział o problemach tworzenia interfejsu graficznego dla urządzeń mobilnych. Nie dość że mamy mniejsze możliwości (maksymalna rozdzielczść w poziomie to 320px), to brak wspólnych standardów bardzo utrudnia prace. Jest jednak sporo zastosowań, w których aplikacje komórkowe będą sukcesem i o nich też się trochę dowiedzieliśmy.

Usability w dużej korporacji na przykładzie TP SA.

Na ten wykład czekałem ze szczególnym zainteresowaniem. Jak sobie radzi nasz telekomunikacyjny moloch? Okazuje się, że całkiem nieźle. Jerzy Andrzejewski zaprezentował całą gamę badań, które przeprowadza Centrum Badawczo-Rozwojowe Telekomunikacji.

Usłyszeliśmy troche przykładów z ich pracy, jak choćby to, dlaczego wielu użytkowników stron TPSA nie wypełniało do końca formularzy? Otóż w testach okazało się, że przycisk „reset” rozumieli z rozpędu jako „rejestruj”, efekty użycia wiadome.

Wspomnieli też o ważnym problemie przy sortowaniu kart: metoda milcząco zakłada, że uczestnicy znają znaczenie wszystkich użytych etykiet. Przy badaniu na potrzeby portalu TP, okazywało się, że wielu klientów nie zna po prostu nazw usług, nie może więc ich uporządkować.

Jestem pod wrażeniem pracy autorów, choć jedna refleksja, z którą się nie kryli. Skierowanie się w kierunku ergonomii wymusiła dopiero w roku 2003 zagraniczny właściciel, czyli France Telecom, wcześniej w TP sprawa nie istniała. Podobnie jest pewnie w wielu innych polskich korporacjach.

No i inna uwaga: skoro badania użyteczności są w Telekomunikacji takie prężne, dlaczego dopuszcza się do takich kuriozalnych błędów jak ten, który opisałem w „Niebezpieczne skutki używania OR”? Czy wyszukiwarkę na portalu w ogóle testowano?

Podsumowując…

Pożytecznie spędzona sobota. Mam nadzieję, że spełnią się słowa profesora Sikorskiego z podsumowania i będziemy mieli następne edycje. Było kilka nierównych prezentacji, te ciekawsze trwały za krótko, ale to nie zmniejsza bardzo pozytywnej oceny tego wydarzenia.

Wielkie gratulacje dla organizatorów!

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. Bellois

    Ciekawy jest przykład ze stroną intranetową SUG. Możnaby z niego wyciągnąć wniosek, że niektórym projektantom testy służą tylko do potwierdzania własnych tez i słuszności wymyślonych rozwiązań :)

  2. mus

    „Czcionka ?Comic Sans MS? w prezentacji. Ratunku!”

    W dodatku była to wersja bez polskich liter. Nasze znaczki były powstawiane z czegoś arialopodobnego.

  3. skillya

    „W dodatku była to wersja bez polskich liter.” Pff, ś i ć było dobre [;

    Czy tą książeczkę z wszystkimi referatami będzie można jeszcze kupić?

    „PDA dla generacji 60-latków” szczerze mówiąc, to jedna z rzeczy, które mnie bardziej interesowały, a niestety odniosłam wrażenie, że cała ta prezentacja była przygotowana pięć minut przed Kansei i że ta Studentka, która to wygłaszała, nie miała w ogóle pojęcia, o czym mówi. Bardzo się zawiodłam..

    Tak samo zawiodłam się „Zastosowania metodyki Kansei do doskonalenia interfejsów oprogramowania wykorzystywanego w telepracy”. Niebawem przyjdzie mi tworzyć takie oprogramowanie.. Hieh, prawdę mówiąc, to prawie zasnęłam (może to wina tego, że musiałam wstać o 4:30, żeby dotrzeć na Kansei?). Fakt, jednak pozostaje faktem, iż rzeczywiście zbyt mało czasu niektórzy mieli, a podejrzewam, że ta część o związkach z kansei mogłaby mnie naprawdę zainteresować. Szkoda.

    I również uważam, że „Śledzenie wzroku w badaniach jakości użytkowej oprogramowania.” było najlepszym wykładem [; „Analiza wyników sortowania kart” też według mnie było bardzo dobrym wykładem.

    Niestety na trzeciej części, z przyczyn raczej niezależnych ode mnie, nie mogłam zostać, a bardzo chciałam posłuchać tego wykładu o TPSA :/ [dlatego pytam o te książeczki].

    A i jeszcze jedno: czy gdzieś w necie są/będą dostępne jakieś materiały z tego seminarium?

  4. Robert Drózd

    skillya, mam nadzieję że udostępnią te prezentacje na stronie, choćby i treści referatów. Książeczka wyszła w 150 egzemplarzach, na stronie pjwstk nie widzę możliwości zakupu, ale zawsze możesz wysłać maila z zapytaniem: oficyna (at) pjwstk.edu.pl :-)

  5. Wojciech Kuśmierek

    Jak dla mnie cieniutko było. Ci, którzy w miarę sprawnie prowadzili, nie powidzieli nic nowego. sam temat kansei i pokrewne były potraktowane trochę po macoszemu. generalnie szkoda.
    zapraszam do przeczytania mojej relacji:
    http://rzeczy.blox.pl/2006/06/Kansei-relacja.html

  6. Sebastian Nejfeld

    Na początek dziękuje za informacje, bo dzięki Twojemu blogowi dowiedziałem się o seminarium. Na pewno warto było poświęcić ten czas.
    Jeśli chodzi o Twój komentarz to z większością można się zgodzić. Myślę, że następne seminarium może być tylko lepsze pod warunkiem, że będzie bardziej nagłośnione, bo wtedy może pojawi się więcej praktyków. W agendzie mogliśmy przeczytać informacje „…Kansei w praktyce” i może tego zabrakło.

Komentarze z innych blogów

  1. LA HeadQuaters » Kansei ? relacja z seminarium

    […] Wprawdzie mnie tam nie było z wiadomych powodów, czego naprawdę żałuję. Niemniej jednak zapraszam do przeczytania relacji Roberta Drózda z webaudit.pl. […]

  2. WebAudit Blog » Kolejne Kansei

    […] Moja relacja z Kansei 2006. Brak komentarzy (na razie) Zostaw komentarz […]

  3. WebAudit Blog » Kansei 2007 - relacja

    […] sześciu godzin w zeszłym roku, teraz mieliśmy już osiem. I to chyba maksimum tego, co może znieść uczestnik, pod koniec […]

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.