eClicto – czytnik, na który nie ma książek?
Uwielbiam czytać książki mobilnie. W autobusie, w pociągu, w windzie, na nudnym spotkaniu. Na razie służą do tego – na co dzień: nieco już leciwa Nokia 9300i, a na dłuższe wyjazdy netbook.
Kibicuję też bardzo mocno producentom czytników i śledzę nowinki w tej dziedzinie, choć jeszcze na zakup się nie zdecydowałem.
Dzisiaj premierę miał polski czytnik eClicto – i powoli zaczyna zdobywać „szum” w blogosferze. Odwiedziłem więc dzisiaj jego stronę … i jestem trochę skonsternowany.
Pakiet eClicto składa się z dwóch części – urządzenia za 899PLN, na którym czytamy oraz darmowego programu eClicto Manager, który może służyć też do czytania na komputerze. Na stronie serwisu znajduje się księgarnia.
No dobrze, zobaczmy co mają. Wchodzę w sekcję „Darmowe e-booki”. Zaraz: widzę 4 książki, a tylko jedną mogę załadować na czytnik?
Tego się nie spodziewaliśmy. Paweł Wimmer w swoim teście również poszedł do sekcji z darmowymi, wczytał do Managera i pisze:
No ale w eClicto książki nie ma. No cóż, trzeba uważniej czytać – w sekcji bezpłatnych ebooków jest informacja, że dany ebook jest dla komputera lub dla czytnika.
Zobaczę, co mogę kupić. Klikam „Poradniki i hobby”. I podobnie. Z pierwszych 6 książek, załaduję tylko jedną.
Inne kategorie wyglądają trochę lepiej – ale w każdej praktycznie widzę książki „tylko na komputer”.
To nie jest dobre także z psychologicznego punktu widzenia – mam wydać prawie tysiąc złotych na czytnik i przypominać sobie co chwilę, czego nie mogę na nim przeczytać?
Powoli przestaję rozumieć. Czy eClicto to projekt innowacyjnego czytnika książek elektronicznych, czy po prostu inna forma dystrybucji tych książek, z urządzeniem, które jest traktowane jako dodatek?
Możliwa przyczyna: niektóre książki pewnie nie dadzą się skonwertować do formatu eClicto, może mają na przykład dużo ilustracji. Ale czy np. „Abolicja podatkowa. Krok po kroku” ma tyle ilustracji, że nie da się jej odczytać? (Aktualizacja: wyjaśniono mi, że przy konwersji jest też problem z tabelkami itd.)
Z czymś podobnym nie spotkałem się na przykład przy Kindle. W Amazonie można kupić w formie elektronicznej prawie każdą książkę. Nie dostaniemy przy tym informacji, że coś można kupić na Kindle, ale … tylko na PC.
Co powinni z tym zrobić?
- Jeśli celem serwisu jest przede wszystkim promocja czytnika eClicto – na pierwszym miejscu w liście kategorii pokazywać należy właśnie te e-booki, które można na niego załadować.
- Brakuje mi jakiegokolwiek wyjaśnienia dlaczego dana książka jest „na komputer”, a nie jest „na czytnik”.
Strona ma trochę innych niedociągnięć, jak choćby to, że w zestawie ma być „100 darmowych e-booków” – ale według listy (którą znalazłem na blogu, ale już nie na stronie) – większość jest po prostu w domenie publicznej. Książek, które nie są z założenia darmowe jest tylko 13. Wobec tego zastanawiam się czy koszt czytnika wynoszący 899PLN nie jest trochę za wysoki. Tym bardziej, że dostajemy gołe urządzenie, pożałowano nawet etui, które można dokupić osobno. A jak stwierdził Piotr Mikołajski, samo urządzenie oparto model z roku 2007…
Zweryfikuje to rynek. Kolporter rozmawia intensywnie z różnymi wydawcami i jeśli okaże się, że do eClicto jest naprawdę duża baza, to może przyciągnąć klientów. Chociaż konkurencja nie śpi. Amazon – jestem tego pewien – wejdzie kiedyś do Polski, a wtedy może być bardzo ciekawie. :-) Sam zresztą Kindle można już kupić, w cenie – z przesyłką i cłem zbliżonej do eClicto. Inna sprawa, że jeśli rozwinie się rynek książek bez zabezpieczeń DRM (np. w formacie EPUB), to zaleta czytnika polegająca na integracji z księgarnią będzie już marginalna.
Podobne artykuły:
Być może zainteresują Cię następujące artykuły:
- Nie wybieraj 10 Mbit
- Jak popularny błąd popsuł czytelność opinii w Ceneo? [aktualizacja]
- Jak Allegro mogłoby zapobiegać błędom sprzedawców
- Beta prezydent.pl – uwagi o serwisie i nawigacji
- Aplikacja moBILET: zbyt często zwlekasz? Zablokujemy cię!
Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.
Komentarze czytelników
Komentarze z innych blogów
- Tweets that mention eClicto ? czytnik, na który nie ma książek? : WebAudit Blog -- Topsy.com
[…] This post was mentioned on Twitter by 10przykazan.com, Arieen i Kali. Arieen i Kali said: http://www.webaudit.pl/blog/2009/eclicto-czytnik-na-ktory-nie-ma-ksiazek/ Kolejny link o… zgadnijcie czym ;). […]
- projekt eClicto ruszył | malin.net.pl
[…] Na pewno jest to urządzenie inne niż Kindle. Pierwsze recenzje (czytaj u Pawła Wimmera, Roberta Drozda i Piotra Mikołajskiego) są średnio pozytywne. W komentarzach widać też, że […]
- VrooBlog » E-booki tylko na chwilę?
[…] Kolejne szaleństwo w gadżetach elektronicznych. E-książki! Czytniki książek! Kindle wszedł do Polski, parę dni temu premiera polskiego czytnika eClicto, o czym pisałem na blogu Webaudit. […]
- Czytniki e-booków – recenzje internautów «
[…] Robert Drózd (WebAudit): eClicto – czytnik, na który nie ma książek? […]
- eClicto w testach - WebFan
[…] Robert Drózd – eClicto ? czytnik, na który nie ma książek? […]
- eClicto – kupić czy nie kupić?
[…] zakupie książki)księgarnia (dużo książek dostępnych tylko na komputer, więcej na ten temat tutaj)wszystko związane z audiobookami (chociażby port micro jack)“klawiatura” – coś […]
- Bookhunters » Blog Archive » Czytniki e-booków – recenzje internautów
[…] Robert Drózd (WebAudit): eClicto – czytnik, na który nie ma książek? […]
- eClicto – czytnik straconej szansy | Świat Czytników
[…] Wimmer w Poradniku Webmastera i ja na blogu WebAudit. Otóż w księgarni eClicto nie było praktycznie ebooków na ten czytnik! Duża część książek była oznaczona „tylko na […]
10 grudnia 2009 14:14
Ja po tym całym eClicto obiecuję sobie właśnie rozkręcenia runku ebooków po polsku. Jeśli te się pojawią (masowo) to jakiś czytnik dla siebie znajdę. Razcej nie będzie to urządzenie powiązane z żadną ksiegarnią, lub nawet jeśli musi działać jak gdyby nie było powiązane.
Tu oczywiście problem stanowi DRM, ale od tego wynalazku też będę się starał trzymac na tyle daleko na ile to będzie możliwe, bo jak już coś kupię to nie mam zamiaru myśleć, że może mi to „zniknąć”.
Anyway, Kolporter to duża firma, być może uda się jej pozyskać wydawców i ilość książek będzie rosła. Na ten moment (z taką liczbą dostępnych tytułów) za czytnik nie zapłaciłbym więcej niż 100zł, a to niemożliwe więc czytnika nie kupię.
10 grudnia 2009 14:29
eClicto, pomijając wszystko inne, jest za mały by był wygodny. Przeczytałem kilka książek na czytnikach elektronicznych i nic poniżej 8 cali nie polecam. Wzrok się za bardzo męczy przy zbyt małych literkach (druk ma jednak wyższą jakość) lub trzeba przewracać strony 2x częściej jeśli się dwukrotnie powiększy całość.
Poza tym musi potrafić ładnie skalować pdfy – bo co z dwukrotnego powiększenia jeśli połowa tekstu wyląduje 'obok’ części wyświetlanej na ekranie? Taką funkcjonalność warto by jeszcze na eClicto sprawdzić. Na razie z maszynek, które znam, polecam produkty iliada. Szkoda tylko, że takie drogie…
ł.
10 grudnia 2009 17:43
A jednak to właśnie na tej łatwości w dostępie do książek polega cały geniusz Kindle’a. Nie trzeba czekać, aż Pan listonosz przyniesie. Wyszukujemy, przeglądamy fragmenty (za darmo), kupujemy i czytamy.
Obawiam się, że eClicto i inne tego typu przedsięwzięcia bardzo szybko rozbiją się o asortyment, bo czytnik bez książek jest bezużyteczny.
Może zatem warto skierować oczy na Google i Apple (ponoć też coś w tym kierunku kombinują), a do tego czasu alternatywy dla Kindle’a chyba nie widać (przynajmniej jeśli mamy na myśli klientów, których nie zraża anglojęzyczna wersja książki).
10 grudnia 2009 20:04
Ma toto jeszcze jedną (w stosunku do Kindle) wadę – nie znalazłem żadnej informacji, umożliwiającej publikację własnych materiałów w formacie właściwym dla eClicto. W Amazon jest obszerny poradnik, jak wydać, publikować i zarabiać. A u nas jak to zwykle – zamiast otwierać się na możliwości łatwej publikacji treści, Kolporter utrudnia sobie i wydawcom zadanie ;)
11 grudnia 2009 00:03
@eryk orłowski – kilka miesięcy temu napisałem poradnik o ePub: http://webmaster.helion.pl/kurshtml/epub/wstep.htm
11 grudnia 2009 00:08
Panie Pawle, problem nie polega na tym, iż jest to wiedza niedostępna w ogóle. Istnieje w moim odczuciu wielka przepaść pomiędzy dostępnością platformy do publikacji Amazon, a tym, co widzę na stronie „Dla Wydawców” w wydaniu eClicto ( http://www.eclicto.pl/1018,0,Dla_wydawcow.html ).
11 grudnia 2009 11:59
@eryk:
Generalnie masz rację, jeśli promuje się czytnik to byłoby miło gdyby jednocześnie na miejscu były narzędzia do tworzenia dokumentów. Ale zauważ, że format epub to otwarty i opisany format pliku, a nie stworzony specjalnie na potrzeby czytnika wynalazek. To zresztą (obsługa epub) moim zdaniem jedna z jak się wydaje nielicznych zalet tego czytnika.
11 grudnia 2009 17:30
@Jakub: otwarty format jest dobry, co do tego nie ma wątpliwości. Chodzi mi bardziej o brak ułatwień dla wydawców, którzy nie są wielkimi wydawctwami. W Amazon Ty czy ja możemy opublikować i sprzedawać treści via kindle. W przypadku eClickto tej łatwości mi brakuje, powinno na tym także zależeć Kolporterowi… Zamiast generować długi ogon, liczą na zarobek ze sprzedaży sprzętu i proces publikacji rodem z czasów Gutenberga? ;)
12 grudnia 2009 19:32
Nie ma problemu by przekonwertować PDF do standardu ebook .EPUB …
…. powiem więcej nie ma problemu by przekonwertować też do innych standardów np. Mobipocket .MOBI, Microsoft .LIT, Microsoft .CHM
PS
Jestem pewien, że w nowe wersje oprogramowania w ROM będzie pozwalał na czytanie PDFów – a jak nie to pojawią się „hacki” jak to zrobić :))
12 grudnia 2009 19:36
Przy okazji …. Ciekawe, czy Microsoft wypuści kiedyś swój czytnik sprzętowy … bo w końcu od dawna ma swój standard publikowania e-booków Microsoft .LIT http://www.microsoft.com/Reader/
13 grudnia 2009 02:16
@Chinski Mandaryn: nie próbowałem tego nigdy, ale ludzie, którzy właśnie siedzą nad konwersją do epuba mówili że nie zawsze jest to łatwe – np. kilka kolumn, tabele – tego się nie da zrobić z automatu.
16 grudnia 2009 08:52
Domnie też dotarło urządzenie, jak chcecie poczytać wrażenia to tutaj.
http://zazun.blox.pl/html
8 grudnia 2010 01:02
Zaraz zaraz, mam kupowac ksiazki nad ktorymi nikt nie usiadzie i ich nie przystosuje RECZNIE do czytnika?
W ZYCIU nie zaplace za taka kasiazke!
Albo placimy za prace albo nikt nie pracuje i nie placimy.