<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>WebAudit Blog &#187; Recenzje</title>
	<atom:link href="http://www.webaudit.pl/blog/kategorie/recenzje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.webaudit.pl/blog</link>
	<description>Użyteczność, marketing, technologie internetowe</description>
	<lastBuildDate>Mon, 08 Mar 2010 20:02:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Dwie książki o&#160;testach A/B po polsku. Którą wybrać?</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2010/dwie-ksiazki-o-testach-ab-po-polsku-ktora-wybrac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 20:52:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Statystyki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/?p=1004</guid>
		<description><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1005" title="Strona docelowa czy Przewodnik po Google Website Optimizer?" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2010/01/versus.jpg" alt="Strona docelowa czy Przewodnik po Google Website Optimizer?" width="600" height="300" /></p>
<p>Od niedawna mamy na polskim rynku dwie książki poświęcone testom A/B. Jedna raczej słaba, druga bardzo dobra. Z tego artykułu dowiesz się, którą warto kupić.</p>
<h3>Krótko o&#160;testach A/B</h3>
<p>Czym są testy A/B? W największym skrócie &#8211; jest to forma optymalizacji naszych serwisów:</p>
<ol>
<li>Pokazujemy&#8230;</li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1005" title="Strona docelowa czy Przewodnik po Google Website Optimizer?" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2010/01/versus.jpg" alt="Strona docelowa czy Przewodnik po Google Website Optimizer?" width="600" height="300" /></p>
<p>Od niedawna mamy na polskim rynku dwie książki poświęcone testom A/B. Jedna raczej słaba, druga bardzo dobra. Z tego artykułu dowiesz się, którą warto kupić.</p>
<h3>Krótko o&nbsp;testach A/B</h3>
<p>Czym są testy A/B? W największym skrócie &#8211; jest to forma optymalizacji naszych serwisów:</p>
<ol>
<li>Pokazujemy użytkownikom różne wersje pojedynczych elementów (np. nagłówków, grafik) albo wręcz całych stron.</li>
<li>Mierzymy konwersję dla różnych wersji i&nbsp;widzimy, które spisują się najlepiej.</li>
<li>Wykorzystanie prostych zasad statystycznych mówi nam, w&nbsp;którym momencie warto zaufać wynikom.</li>
</ol>
<p>Testy wchodzą tam, gdzie nie wystarczy &#8222;zwykła&#8221; intuicja marketingowa. Często po prostu nie jesteśmy w&nbsp;stanie określić, co zadziała lepiej. Musimy postawić hipotezę i&nbsp;sprawdzić ją w&nbsp;teście.</p>
<p>Proste testy można wykonywać ręcznie z&nbsp;użyciem istniejących statystyk (np. Analytics). Do poważniejszych konieczne jest narzędzie, jak choćby darmowy <a href="http://www.google.com/websiteoptimizer">Google Website Optimizer</a>, który ułatwia tworzenie testów i&nbsp;załatwia też za&nbsp;nas dbanie o&nbsp;statystyki.</p>
<h3>Strona docelowa.  Optymalizacja, testy, konwersja</h3>
<p><a href="http://helion.pl/view/2407c/strdoc.htm">&#8222;Strona docelowa&#8221;</a> to książka autorstwa Tima Asha, która wyszła w&nbsp;lipcu 2009 nakładem Helionu. Oryginalna wersja z&nbsp;2008 nosi tytuł <a href="http://www.amazon.com/gp/product/0470174625?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0470174625">&#8222;Landing Page Optimization: The Definitive Guide to Testing and Tuning  for Conversions&#8221;</a>.</p>
<p>Wybraliśmy ją do omawiania na ostatnim Klubie Użytecznej Książki.</p>
<p>I co zabawne. Większość osób, która głosowała za&nbsp;książką &#8230;nie przyszła. Zacytuję koleżankę: &#8222;ta książka to koszmar&#8221;.</p>
<p>Niestety muszę się zgodzić. Oryginał angielski kupiłem ponad rok temu i&nbsp;&#8230; nie byłem w&nbsp;stanie się zmusić aby przejść dalej niż przez jedną czwartą. Teraz przed spotkaniem wreszcie się zmusiłem. I nie było warto.</p>
<p>Przez pierwsze kilka rozdziałów autor wyjaśnia zupełne podstawy marketingu oraz użyteczności, czasami odwoła się do jakiejś teorii (np. wzorce zachowania Myersa-Briggsa), ale chyba tylko po to, aby pokazać swoją erudycję. Cały rozdział poświęcony jest znanej formule AIDA (Attention &#8211; Interest &#8211; Desire &#8211; Action) i&nbsp;da się wyłowić parę ciekawych stwierdzeń (&#8221;Zainteresowanie użytkownika jest jak motyl przysiadający na krótką chwilę na kwiatku&#8221; &#8211; no, ciekawych jak dla kogo), ale wszystko podlane niesamowitą ilością wody. Książka mogłaby być 3x krótsza, bez utraty wartości merytorycznej.</p>
<p>Brakuje przykładów. Książka jest do bólu teoretyczna i&nbsp;znajduje się w&nbsp;niej zaledwie kilka studiów przypadku. Chyba najważniejszy dylemat: czyli <strong>co konkretnie testować</strong> autor &#8222;załatwił&#8221; w&nbsp;przeciągu trzech stron.  Przy okazji udzielając rad bardzo dziwnych, np. że elementem testowym powinno być możliwość unikania błędów użyteczności. Błędy użyteczności należy usuwać, a&nbsp;nie testować czy większe prawdopodobieństwo błędu przyniesie niższą konwersję.</p>
<p>Boląca teoretyczność książki wynika z&nbsp;przyjętego założenia. Autor nie skupia się na szczegółowym rozwiązaniu technicznym (dopiero na końcu jest dodatek poświęcony Optimizerowi), a&nbsp;próbuje opisać ogólne zasady, które będą pasowały wszędzie. Jednak mniej więcej od połowy książki coraz częściej przewija się nazwa SiteTuners.com, które to narzędzie jest &#8230; własnością firmy autora. Kryptoreklama w&nbsp;kiepskim wydaniu.</p>
<p>Żeby nie być jednostronnym: jeśli ktoś nie miał zupełnie do czynienia z&nbsp;badaniami ilościowymi, statystyką, książka ma dwa (chyba najmocniejsze) rozdziały, w&nbsp;których wyjaśnia podstawy testów statystycznych, doboru próby i&nbsp;ostrzega przed błędami. Popularnym błędem jest według autora np. &#8222;test&#8221; sekwencyjny &#8211; najpierw puszczamy przez tydzień jedną wersję, potem przez tydzień drugą i&nbsp;porównujemy konwersje. Autor twierdzi, że wyniki są bardzo wrażliwe na wszystkie zewnętrzne zdarzenia, które mogą zmienić zachowanie użytkowników. Nie zgadzam się z&nbsp;tym tak do końca, jeśli np. widzimy że źródła ruchu i&nbsp;jego charakterystyka przez dwa kolejne tygodnie się nie zmieniła, możemy ufać wynikom takiego testu.</p>
<p>Przede wszystkim nie wiadomo dla kogo jest ta książka. Zawodowcy się  wynudzą, a&nbsp;początkujący &#8211; no, bardzo początkujący myślę, że mogą się czegoś nauczyć. Ale największy problem polega na tym, że z&nbsp;książki nie można się dowiedzieć wiele o&nbsp;optymalizacji strony docelowej i&nbsp;nie da się z&nbsp;niej w&nbsp;zasadzie skorzystać gdy siedzimy i&nbsp;tworzymy testy.</p>
<h3>Google Website  Optimizer. Przewodnik</h3>
<p><a href="http://helion.pl/view/2407c/goweop.htm">Przewodnik po Optimizerze</a> ukazał się również nakładem Helionu w&nbsp;styczniu 2010. Jest to tłumaczenie pozycji <a href="http://www.amazon.com/gp/product/0470290633?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0470290633">&#8222;Always Be Testing: The Complete Guide to Google Website Optimizer&#8221;</a> czwórki autorów (Bryan Eisenberg, John Quarto-von Tivadar, Brett Crosby, Lisa T. David).</p>
<p>Powiedziałbym, że w&nbsp;porównaniu z&nbsp;powyższą &#8211; niebo a&nbsp;ziemia.</p>
<p>Autorzy przyjęli dwa założenia:</p>
<ul></ul>
<ol>
<li>Testy trzeba jakoś przeprowadzać, a&nbsp;że popularnym narzędziem jest Google Website Optimizer, to książka poświęcona jest przede wszystkim jemu. Inna sprawa, że w&nbsp;edycji angielskiej, którą mam, część się już zdezaktualizowała &#8211; np. inne są kody, które wklejamy na strony. Ale kody są nieistotne, bo te i&nbsp;tak pobierzemy przy zakładaniu testu. Liczy się myślenie, którego uczą.</li>
<li>Największa zaleta w&nbsp;stosunku do książki Asha. To co tam zajęło 3 strony, tutaj ma 120 stron. Część &#8222;Co testować&#8221;, złożona z&nbsp;krótkich rozdziałów przedstawiających różne elementy (np. znajdowalność, unikalna propozycja wartości, kategoryzacja, layout, prezentacja produktów). Co chwilę niemal znajdziemy pomysły, co może warto przetestować u&nbsp;nas.</li>
</ol>
<ul></ul>
<p>Książka poza tym uczy nas interpretować wykresy Optimizera, jak stawiać hipotezy zerową i&nbsp;alternatywną, jak założyć test i&nbsp;jak go wpleść w&nbsp;cały proces optymalizacji serwisu. 300 stron (w wersji polskiej 400&#8230;) bardzo potrzebnej wiedzy.</p>
<p>I na tym bym skończył. Jest to <strong>pozycja mocno polecana </strong>dla każdego, kto myśli o&nbsp;podniesieniu skuteczności swojego serwisu, a&nbsp;szczególnie jeśli coś sprzedaje. Samo wymyślanie  przypadków testowych oraz w&nbsp;obserwacja różnych wariantów &#8222;uczy i&nbsp;bawi&#8221;. Jeśli test planowany jest zespołowo, można się np. podzielić i&nbsp;kibicować swoim wariantom. :-)</p>
<p>Gdzie można kupić:</p>
<ul>
<li><a href="http://helion.pl/view/2407c/goweop.htm">Wersja polska &#8211; Helion.</a> Dziś mają w&nbsp;promocji.<br />
<small>Kupując przez ten link wspierasz tego bloga i&nbsp;przyczyniasz się do tego, że zarobione z&nbsp;prowizji kwoty wydam na kolejne książki w&nbsp;Helionie. Chyba mnie tam już znają.</small></li>
<li><a href="http://www.amazon.com/gp/product/0470290633?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0470290633">Wersja angielska &#8211; Amazon.</a> Do mojego egzemplarza dołączony był kupon na kampanię Adwords o&nbsp;wartości $25. Jeśli ktoś wykorzysta, przy czym $5 trzeba wydać jako kaucję przy założeniu konta,  zakup książki częściowo się zwraca. :-)</li>
</ul>
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2005/webpositioning-po-polsku/?pod" rel="bookmark" title="24 gru 2005">Webpositioning po polsku</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/podrecznik-testera-uzytecznosci/?pod" rel="bookmark" title="2 sty 2006">Podręcznik testera użyteczności</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/ksiazka-o-uzytecznosci-po-polsku/?pod" rel="bookmark" title="15 gru 2008">Książka o&nbsp;użyteczności po polsku</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/?pod" rel="bookmark" title="24 lut 2008">Nie każ mi myśleć! Elementarz zdrowego rozsądku</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/dwie-niezbedne-ksiazki-o-wzorcach-projektowych/?pod" rel="bookmark" title="25 wrz 2009">Dwie niezbędne (!) książki o&nbsp;wzorcach projektowych</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 67.761 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2010/dwie-ksiazki-o-testach-ab-po-polsku-ktora-wybrac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie niezbędne (!) książki o&#160;wzorcach projektowych</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2009/dwie-niezbedne-ksiazki-o-wzorcach-projektowych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 14:18:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Użyteczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/?p=815</guid>
		<description><![CDATA[<p>Projektowanie to w&#160;90% kopiowanie, w&#160;10% tworzenie nowego. Kopiowanie nie oznacza plagiatowania, a&#160;po prostu korzystanie z&#160;tych dobrych wzorów, które wypracowali inni.</p>
<p>Pytanie jednak, <strong>na czym się będziemy wzorować</strong> i&#160;czy wzorujemy się dobrze. Bardzo często spotykam się z&#160;takim podejściem: mają tak w&#160;Merlinie, Agito, czy&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Projektowanie to w&nbsp;90% kopiowanie, w&nbsp;10% tworzenie nowego. Kopiowanie nie oznacza plagiatowania, a&nbsp;po prostu korzystanie z&nbsp;tych dobrych wzorów, które wypracowali inni.</p>
<p>Pytanie jednak, <strong>na czym się będziemy wzorować</strong> i&nbsp;czy wzorujemy się dobrze. Bardzo często spotykam się z&nbsp;takim podejściem: mają tak w&nbsp;Merlinie, Agito, czy Amazonie – zróbmy i&nbsp;my. Brakuje tu refleksji, czy takie popularne rozwiązanie akurat pasuje w&nbsp;naszej sytuacji.</p>
<p>Różne publikacje i&nbsp;serwisy internetowe starają się takie wzorce zebrać, kilka dobrych adresów <a href="http://www.dymecki.pl/2009/06/wzorce-projektowe/">podał niedawno</a> Bartek Dymecki.</p>
<p>Ja jednak opiszę dwie książki ze&nbsp;wzorcami. Jest ich więcej, ale te są najlepsze. Dlaczego książki? Projektowanie zaczyna się od koncepcji i&nbsp;kartki papieru. Odejście od komputera i&nbsp;zajrzenie do książki daje niezbędny dystans, aby kopiować &#8211; ale z&nbsp;głową.</p>
<h3>The Design of Sites: Patterns for Creating Winning Web Sites</h3>
<p><img class="okladka alignright size-medium wp-image-816" title="Okładka Design of Sites" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/okladka-design-of-sites-237x300.jpg" alt="Okładka Design of Sites" width="237" height="300" /></p>
<p>Od paru lat, gdy zaczynam projektować jakiś serwis, sięgam do tej książki. Niemal zawsze trafiam na pomysł, który mogę wykorzystać.</p>
<p><a href="http://www.amazon.com/gp/product/0131345559?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0131345559">&#8222;The Design of Sites&#8221;</a> to praca trzech autorów, która budzi respekt swoimi rozmiarami: 1024 strony!</p>
<p>Książka jest dosyć stara. Pierwsze wydanie wyszło w&nbsp;2003, drugie pod koniec 2006. Jednak nie o&nbsp;aktualność zrzutów ekranowych chodzi. Wzorce i&nbsp;sposoby myślenia są na tyle uniwersalne, że da się je zastosować i&nbsp;w 2010. A – co ciekawe – przy każdym wzorcu jest jego odręczna ilustracja, tak aby pokazać koncepcję, a&nbsp;nie tylko obrazki, które zwykle dezaktualizują się już w&nbsp;momencie wydania.</p>
<p>Kilkadziesiąt wzorców przedstawionych zostało jako rozwiązania dla różnych problemów projektowych.</p>
<ul>
<li>Najpierw mamy zdefiniowanie problemu.</li>
<li>Następnie różne warianty problemu z&nbsp;jego analizą. Książka nastawia się na uczenie myślenia. Projektujemy w&nbsp;taki sposób nie dlatego, że musimy to zrobić, tylko bo chcemy osiągnąć określony efekt.</li>
<li>Potem rozwiązanie ilustrowane, jak wspomniałem, ręcznie</li>
<li>Na końcu listę innych wzorców, które trzeba rozważyć przy danym problemie.</li>
</ul>
<p>Na <a href="http://www.designofsites.com/design-patterns/">stronie książki</a> można przeglądać wszystkie wzorce wraz z&nbsp;krótkimi opisami. Na przykład sposoby <a href="http://www.designofsites.com/basic-e-commerce/quick-shipping-method-selection">szybkiego wyboru opcji zamówienia</a>. (Tak, to jest aż tak szczegółowe). Oczywiście ten tysiąc stron będzie trudny do przeczytania w&nbsp;całości, więc najlepiej książkę potraktować jako poradnik, do którego sięgamy kiedy trzeba.</p>
<p>Przydałoby się tylko uzupełnić wiedzę z&nbsp;tej książki o&nbsp;wzorce nowsze – i&nbsp;temu służy doskonale druga pozycja.</p>
<h3>Designing Web Interfaces: Principles and Patterns for Rich Interactions</h3>
<p><img class="okladka alignright" title="Okładka Designing Web Interfaces" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2009/09/51CD+t+AD+L-228x300.jpg" alt="Okładka Designing Web Interfaces" width="228" height="300" /> Internet to nie tylko statyczne strony. Ostatnie parę lat to gwałtowny rozwój tzw. Rich Internet Applications oraz wykorzystania wszędzie gdzie się da różnych kontrolek javascriptowych czy ajaksowych. Jak się w&nbsp;tym wszystkim nie zagubić? Kiedy dla wyświetlenia komunikatu użyć lightboksa, kiedy okienka pop-up, a&nbsp;kiedy powinien on wysuwać się spod tekstu?</p>
<p>Pozycja <a href="http://www.amazon.com/gp/product/0596516258?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0596516258">&#8222;Designing Web Interfaces&#8221;</a> ze&nbsp;stycznia 2009, której autorami są Bill Scott i&nbsp;Theresa Neil zawiera to, czego brakowało mi we&nbsp;wszystkich starszych książkach, a&nbsp;jednocześnie nie powtarza tego, co możemy przeczytać w&nbsp;&#8222;Design of Sites&#8221;. Są tu wzorce nowe i&nbsp;dotyczące rzeczy nowych.</p>
<p>Książka podzielona jest na 6 części, które są jednocześnie głównymi zasadami projektowymi:</p>
<ol>
<li>&#8222;Make It Direct&#8221; &#8211; zrób to bezpośrednio. Znajdziemy tu podpowiedzi jak zoptymalizować okienka edycyjne, drag&amp;drop, oraz różne możliwości zaznaczania obiektów.</li>
<li>&#8222;Keep It Lightweight&#8221; &#8211; jak utrzymać &#8222;lekkość&#8221; strony, na której chcemy mieć wiele funkcji. Rozdział omawia różne sposoby pokazania narzędzi kontekstowych &#8211; i&nbsp;pokazywania ich w&nbsp;odpowiednim momencie.</li>
<li>&#8222;Stay on the Page&#8221; &#8211; pozostań na stronie. Tu przede wszystkim komunikaty i&nbsp;etapy procesów, które nie powodują przeładowania strony.</li>
<li>&#8222;Provide an Invitation&#8221; &#8211; zapewnij zaproszenie do interakcji. Pisałem jakiś czas temu <a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/trudny-termin-afordancja-i-recenzje-na-godipl/">jak ważne są afordancje</a>. Skąd użytkownik ma wiedzieć o&nbsp;tym, że zapewniamy mu jakąś funkcjonalność?</li>
<li>&#8222;Use transitions&#8221; &#8211; używaj przejść. Jak poprawnie robić te wszystkie animacje, zwinięcia, rozwinięcia, które upodobali sobie projektanci?</li>
<li>&#8222;React Immediately&#8221; &#8211; reaguj natychmiast. W jaki sposób serwis ma reagować na działania użytkownika. Tu między innymi sposoby walidacji czy podpowiadania, tak aby zachować właściwy &#8222;przepływ&#8221;.</li>
</ol>
<p>300 stron  w&nbsp;pełnym kolorze &#8211; to nie jest pozycja do przeczytania na wieczór, ale układ sprawia że czyta się szybko i&nbsp;równie szybko zapamiętuje. W szczególności podoba mi się, że są przykłady <em>jak nie używać</em> omawianych wzorców. Gdy mamy jakiś problem projektowy zawsze można wrócić do odpowiedniego fragmentu, sam indeks tematyczny to 11 stron.</p>
<h3>Kupić nie kupić?</h3>
<p>Obie pozycje, choć nie najtańsze są moim zdaniem obowiązkowe dla każdego, kto poważniej chce się zabierać za&nbsp;projektowanie architektury i&nbsp;interakcji. Jeśli chcesz kupić tylko jedną – polecam jednak &#8222;Designing Web Interfaces&#8221;, szczególnie jeśli projektujesz interakcje. Jest to książka nowsza, na pewno znajdziesz tam więcej inspiracji do rozwiązywania problemów, które kilka lat temu nawet nie istniały.</p>
<p>Obie książki niestety nie wyszły dotąd po polsku, wersje oryginalne kosztują po 30 kilka dolarów.</p>
<p>Linki do Amazona:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.amazon.com/gp/product/0131345559?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0131345559">The Design of Sites: Patterns for Creating Winning Web Sites (2nd Edition)</a></li>
<li><a href="http://www.amazon.com/gp/product/0596516258?ie=UTF8&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=as2&amp;camp=1789&amp;creative=390957&amp;creativeASIN=0596516258">Designing Web Interfaces: Principles and Patterns for Rich Interactions</a></li>
</ul>
<p>Mała uwaga, jeśli kupicie klikając na te linki, będę mógł zrecenzować więcej książek. :-)<br />
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2007/dziesieciu-guru/?pod" rel="bookmark" title="19 lip 2007">Dziesięciu guru :-)</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2010/dwie-ksiazki-o-testach-ab-po-polsku-ktora-wybrac/?pod" rel="bookmark" title="20 sty 2010">Dwie książki o&nbsp;testach A/B po polsku. Którą wybrać?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2010/magia-interfejsu-na-siodmym-spotkaniu-ux-book-club/?pod" rel="bookmark" title="8 mar 2010">Magia interfejsu na siódmym spotkaniu UX Book Club</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2005/uzytecznosc-strona-mowi-za-siebie/?pod" rel="bookmark" title="2 gru 2005">Użyteczność: Strona mówi za&nbsp;siebie!</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/juz-za-dwa-dni-kolejny-klub-uzytecznej-ksiazki-w-warszawie/?pod" rel="bookmark" title="27 lip 2009">Już za&nbsp;dwa dni &#8211; kolejny Klub użytecznej książki</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 77.149 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2009/dwie-niezbedne-ksiazki-o-wzorcach-projektowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy lektury na koniec sierpnia</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2009/trzy-lektury-na-koniec-sierpnia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 22:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Użyteczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/?p=758</guid>
		<description><![CDATA[<p>Druga połowa sierpnia obrodziła w&#160;publikacje, które powinny zainteresować każdego miłośnika użyteczności. Na razie je tylko zasygnalizuję, gdyż sam &#8211; wstyd przyznać &#8211; zajęty jestem odrabianiem zaległości pourlopowych i&#160;nie miałem czasu ich jeszcze w&#160;całości przeczytać.</p>
<h3>Raport interaktywnie.com &#8222;Użyteczność w&#160;Internecie&#8221;</h3>
<p>O tym <a href="http://interaktywnie.com/biznes/newsy/raporty-i-badania/raport-interaktywnie-com-na-temat-uzytecznosci-stron-www-4780">raporcie</a> wspominały ostatnio&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Druga połowa sierpnia obrodziła w&nbsp;publikacje, które powinny zainteresować każdego miłośnika użyteczności. Na razie je tylko zasygnalizuję, gdyż sam &#8211; wstyd przyznać &#8211; zajęty jestem odrabianiem zaległości pourlopowych i&nbsp;nie miałem czasu ich jeszcze w&nbsp;całości przeczytać.</p>
<h3>Raport interaktywnie.com &#8222;Użyteczność w&nbsp;Internecie&#8221;</h3>
<p>O tym <a href="http://interaktywnie.com/biznes/newsy/raporty-i-badania/raport-interaktywnie-com-na-temat-uzytecznosci-stron-www-4780">raporcie</a> wspominały ostatnio często media. Redakcja portalu <a href="http://interaktywnie.com/">interaktywnie.com</a> poprosiła kilka osób z&nbsp;polskiego światka usability o&nbsp;wypowiedzi i&nbsp;napisanie krótkich artykułów. Ja się tradycyjnie nie wyrobiłem, :-) ale inni tak &#8211; i&nbsp;raport pokazuje rzeczywiście dość rzetelnie, to co polskie firmy i&nbsp;specjaliści nazywają użytecznością.</p>
<p>Co mi się podoba po przejrzeniu większości artykułów:</p>
<ul>
<li>próba &#8222;sprzedania&#8221; użyteczności marketerom &#8211; którzy powinni być naturalnymi sojusznikami speców od UX, a&nbsp;bywa różnie.</li>
<li>pokazanie całego spektrum narzędzi badania użyteczności (mniej skupiono się na projektowaniu).</li>
<li>pokazanie związku badań z&nbsp;całym procesem projektowym  i&nbsp;powiązanie ze&nbsp;skutecznością zastosowanych rozwiązań.</li>
</ul>
<p>Co mi się nie podoba:</p>
<ul>
<li>Mało użyteczna forma raportu &#8211; wyglądałby fajnie gdybyśmy go kupili w&nbsp;formie drukowanej, ale my go czytamy na ekranie. Może warto było przygotować dwie wersje? Bo próba wydrukowania na domowej drukarce skończy się przedwczesnym zużyciem tuszu/tonera. Brakuje mi też bookmarków do nawigacji po dokumencie.</li>
<li>Jasne, to raport dla początkujących. Ale nie powinien powtarzać mitów, które stały się popularne dzięki różnym guru, ale działają tylko w&nbsp;niektórych przypadkach. Mam tu na myśli na przykład wyświechtaną historię z&nbsp;sześcioma użytkownikami, z&nbsp;którymi test ma rzekomo znaleźć 85% błędów. Już nawet Nielsen tak nie twierdzi.</li>
<li>Wiesław Kotecki twierdzi &#8222;Na początku, tj. w&nbsp;latach 2002-2006, użyteczność w&nbsp;Polsce była aktywnością przede wszystkim akademicką&#8221;. Proszę mi pokazać dowody tej aktywności. Owszem, było kilka osób zajmujących się szeroko pojętym HCI, przede wszystkim Marcin Sikorski &#8211; ale aktywność akademicka nie była zbyt zauważalna.</li>
<li>Dziwny dobór sponsorów &#8211; główny sponsor to firma zajmująca się pozycjonowaniem, która praktycznie nie ma doświadczenia w&nbsp;usability.</li>
</ul>
<p>Z pozoru więcej mi się nie podoba, ale na pewno warto ten raport przeczytać, choćby żeby wyrobić sobie samemu zdanie. Może nawet wykroimy jeden artykuł, dla którego warto poświęcić biurowy toner celem położenia na biurku prezesa.</p>
<h3>Raport Nielsena &#8211; Eyetracking Methodology</h3>
<p>Skutek &#8211; niektórzy mówią &#8211; kryzysu, inni &#8211; modelu &#8222;freemium&#8221;. Jakob Nielsen, znany z&nbsp;potwornie drogich wydawnictw w&nbsp;PDF opublikował pierwszy chyba w&nbsp;historii raport darmowy. <a href="http://www.useit.com/eyetracking/methodology/">&#8222;Eyetracking Methodology &#8211; How to Conduct and Evaluate Usability Studies Using Eyetracking&#8221;</a> to rzetelny narzędziowy tekst, który pomoże wszystkim, którzy zastanawiają się nad wykorzystaniem ET w&nbsp;swoich badaniach. Głównie tym, którzy zamierzają sami prowadzić badanie, ale powinni przejrzeć i&nbsp;ci, którzy będą badania kupowali. Może zadadzą badaczom więcej pytań?</p>
<p>O raporcie <a href="http://uxdesign.pl/eyetracking-w-badaniach-usability/">pisał też Maciej Lipiec</a>, który jako praktyk z&nbsp;paroma rzeczami się nie zgodził, ale też poleca. :-)</p>
<p>Acha, zakładek w&nbsp;pliku PDF tu również nie ma.</p>
<h3>Książka &#8222;Usability w&nbsp;e-biznesie&#8221;</h3>
<p><a href="http://helion.pl/view/2407c/usabil.htm">&#8222;Usability w&nbsp;e-biznesie. Co kieruje Twoim klientem&#8221;</a>, to druga po <a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/ksiazka-o-uzytecznosci-po-polsku/">książce Marka Kasperskiego i&nbsp;Anny Boguskiej-Torbicz</a> całkowicie polska pozycja poświęcona użyteczności. Tomek Karwatka przymierzał się do niej od paru lat. Gdzieś w&nbsp;2007 mieliśmy nawet wspólny pomysł &#8211; jeszcze z&nbsp;Marcinem Ekiertem i&nbsp;Maciejem Laskowskim, napisania takiej zbiorczej książki &#8211; skończyło się na nieuzgodnionym spisie treści. :-) Tym razem samemu Tomaszowi się udało. Książki jeszcze nie mam. Po przejrzeniu fragmentu dostępnego na stronach Helionu wydaje się, że autor skupił się na przedstawieniu tych aspektów użyteczności które przydadzą się właścicielom serwisów.</p>
<p>Książka jest bardzo krótka &#8211; zaledwie 130 stron, ale Tomek nie od dziś powtarza że &#8222;Less is more&#8221;, dlatego będzie to chyba niezłe narzędzie dla tych, którzy chcą pokazać użyteczność swojej kadrze kierowniczej. Jak na tę objętość książka tania nie jest, ale wydaje się, że wyjdzie i&nbsp;tak taniej niż wydrukowanie całego raportu Interaktywnie&#8230;<br />
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/testy-z-usabilla-gdzie-bys-kliknal/?pod" rel="bookmark" title="14 gru 2009">Testy z&nbsp;Usabilla &#8211; gdzie byś kliknął?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/o-wartosci-raportow-nielsena/?pod" rel="bookmark" title="21 paź 2008">O wartości raportów Nielsena</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2007/czego-mozna-nauczyc-sie-z-eyetrackingu/?pod" rel="bookmark" title="21 lis 2007">Czego można nauczyć się z&nbsp;eyetrackingu?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/cue-4-czy-analizy-eksperckie-sa-tak-dobre-jak-testy/?pod" rel="bookmark" title="10 mar 2008">CUE-4: Czy analizy eksperckie są tak dobre jak testy?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/kto-tu-wlasciwie-robi-usability/?pod" rel="bookmark" title="22 cze 2009">Kto tu właściwie robi usability?</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 75.763 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2009/trzy-lektury-na-koniec-sierpnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Daj plusa, ale z&#160;sensem (i książka o&#160;społecznościach)</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2009/daj-plusa-ale-z-sensem-i-ksiazka-o-spolecznosciach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 May 2009 13:45:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Błędy i problemy]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Użyteczność]]></category>
		<category><![CDATA[GoldenLine.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/?p=572</guid>
		<description><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-573" title="Widok wypowiedzi na forum GL z plusem i minusem w górnym prawnym rogu" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/goldenline-plusiki.png" alt="Widok wypowiedzi na forum GL z plusem i minusem w górnym prawnym rogu" width="582" height="163" /></p>
<p>Ciężki jest los innowatorów. Parę godzin temu serwis GoldenLine wprowadził <a href="http://www.goldenline.pl/komunikaty#ocenianie">ocenianie poszczególnych wypowiedzi</a>. No i&#160;na forach rozpętała się burza. Wiele osób nie chce tej funkcji i&#160;demonstracyjnie zaklikują każdą wypowiedź na minus. :-)</p>
<p>W przeciwieństwie do większości nie uważam wprowadzenia ocen za&#160;błąd.&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-573" title="Widok wypowiedzi na forum GL z plusem i minusem w górnym prawnym rogu" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/goldenline-plusiki.png" alt="Widok wypowiedzi na forum GL z plusem i minusem w górnym prawnym rogu" width="582" height="163" /></p>
<p>Ciężki jest los innowatorów. Parę godzin temu serwis GoldenLine wprowadził <a href="http://www.goldenline.pl/komunikaty#ocenianie">ocenianie poszczególnych wypowiedzi</a>. No i&nbsp;na forach rozpętała się burza. Wiele osób nie chce tej funkcji i&nbsp;demonstracyjnie zaklikują każdą wypowiedź na minus. :-)</p>
<p>W przeciwieństwie do większości nie uważam wprowadzenia ocen za&nbsp;błąd. Mając takie dane faktycznie można zrobić sporo fajnych rzeczy. Gorzej że forma nie do końca pasuje do samej funkcjonalności.</p>
<ol>
<li>Raz że wygląd (plusy, minusy, jakieś liczby) <strong>odwraca uwagę od samej treści postów</strong>, a&nbsp;tak nigdy nie powinno być!</li>
<li>Zła też jest kolejność. Ktoś sobie pomyślał &#8222;designersko&#8221;, że wstawi ocenę w&nbsp;górnym prawym rogu, co jest mało sensowne. Najpierw czytam wypowiedź i&nbsp;<strong>dopiero ją oceniam</strong>, a&nbsp;nie odwrotnie!</li>
<li>No i&nbsp;można pytać czy na pewno potrzeba prezentować <strong>aż pięć funkcji</strong> (plus, minus, ile za, ile przeciw, ile łącznie). Na forach phpBB jest po prostu funkcja &#8222;pomógł&#8221; i&nbsp;liczba głosów przy profilu. Na forach w&nbsp;Amazonie mamy malutkie &#8222;Do you think this post adds to the discussion?&#8221; na dole. Ta funkcja ma nie przeszkadzać, dopóki na nią nie zechcemy spojrzeć.</li>
</ol>
<p>Projektantów Goldenline czeka chyba przemyślenie celowości takiej funkcji i&nbsp;jej prezentacji.</p>
<p>Swoją drogą, kupiłem niedawno książkę <a href="http://helion.pl/view/2407c/serspo.htm">&#8222;Serwisy społecznościowe. Budowa, administracja i&nbsp;moderacja&#8221;</a>, której współautorem jest Arvind Juneja, jeden z&nbsp;moderatorów GL. Troszkę się zawiodłem, bo na temat administracji i&nbsp;moderacji (i ważnego pytania PO CO nam społeczność) mamy właściwie dwa rozdziały: pierwszy i&nbsp;ostatni. Pozostałe rozdziały omawiają sposoby konfiguracji rozmaitych skryptów oraz (co ciekawsze) różne przydatne narzędzia, na przykład generatory logo w&nbsp;stylu Web 2.0. :-) Dla ludzi planujących odpalenie forum będzie to ważna lektura, ale jeśli ktoś już wybrał technologię, nie skorzysta niestety za&nbsp;wiele.<br />
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/malo-uzyteczny-produkt-to-schowaj-jeszcze-instrukcje/?pod" rel="bookmark" title="2 mar 2009">Mało użyteczny produkt? To schowaj jeszcze instrukcję!</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/podrecznik-testera-uzytecznosci/?pod" rel="bookmark" title="2 sty 2006">Podręcznik testera użyteczności</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/pierwszy-ux-book-club-za-nami/?pod" rel="bookmark" title="27 mar 2009">Pierwszy UX Book Club za&nbsp;nami</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/nie-wszystko-uzyteczne-co-sie-swieci/?pod" rel="bookmark" title="5 lip 2006">Nie wszystko użyteczne, co się świeci (aktualizacja)</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2005/webpositioning-po-polsku/?pod" rel="bookmark" title="24 gru 2005">Webpositioning po polsku</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 58.385 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2009/daj-plusa-ale-z-sensem-i-ksiazka-o-spolecznosciach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Książka o&#160;użyteczności po polsku</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2008/ksiazka-o-uzytecznosci-po-polsku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2008 10:46:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Użyteczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/ksiazka-o-uzytecznosci-po-polsku/</guid>
		<description><![CDATA[<p><img class="okladka" title="Okładka książki Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/12/wwprot.jpg" alt="" width="125" height="163" />To chyba jedno z&#160;ważniejszych wydarzeń końca roku w&#160;naszej branży. Niedawno wyszła pierwsza w&#160;całości polska książka poświęcona użyteczności. Marek Kasperski i&#160;Anna Boguska-Torbicz napisali <a href="http://helion.pl/view/2407c/wwprot.htm">Projektowanie stron WWW. Użyteczność w&#160;praktyce</a>.</p>
<p>Do tej pory mieliśmy tylko tłumaczenia pozycji ze&#160;świata &#8211; cenne, ale czasami mocno odległe&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="okladka" title="Okładka książki Projektowanie stron WWW. Użyteczność w praktyce" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/12/wwprot.jpg" alt="" width="125" height="163" />To chyba jedno z&nbsp;ważniejszych wydarzeń końca roku w&nbsp;naszej branży. Niedawno wyszła pierwsza w&nbsp;całości polska książka poświęcona użyteczności. Marek Kasperski i&nbsp;Anna Boguska-Torbicz napisali <a href="http://helion.pl/view/2407c/wwprot.htm">Projektowanie stron WWW. Użyteczność w&nbsp;praktyce</a>.</p>
<p>Do tej pory mieliśmy tylko tłumaczenia pozycji ze&nbsp;świata &#8211; cenne, ale czasami mocno odległe od tego, czego możemy używać nad Wisłą. Ponadto, wiele z&nbsp;nich (szczególnie pozycje Nielsena) skupiało się na tym, co jest dobre, co złe &#8211; a&nbsp;mniej mówili o&nbsp;tym, <strong>jak</strong> właściwie projektować. Nowa pozycja doskonale uzupełnia tę lukę.</p>
<p>Co jest unikalne jeśli chodzi o&nbsp;tę książkę?</p>
<ol>
<li>Bardzo dużo o&nbsp;kolorach, m.in. opisy wielu narzędzi, do których linki <a href="http://ui.blox.pl/2008/10/Usability-narzedzia-zamiast-CD.html">znajdziemy też na blogu Marka</a>.</li>
<li>Dużo na temat czytelności tekstu.</li>
<li>Przedstawienie popularnych siedmiu fontów i&nbsp;propozycja użycia. Szkoda że autor zapomniał o&nbsp;popularnej Tahomie i&nbsp;o zdobywających popularność czcionkach ClearType Microsoftu (np. doskonała Calibri), zaś opisał np. Impact, z&nbsp;którą się prawie nigdy nie spotkałem w&nbsp;Internecie.</li>
<li>Szczegółowo omówione narzędzia do sortowania kart.</li>
<li>Kilkadziesiąt stron o&nbsp;makietach i&nbsp;prototypach &#8211; tych papierowych i&nbsp;komputerowych, szczegółowo przedstawione rysowanie makiet pod Visio.</li>
<li>Sporo na temat testów użyteczności i&nbsp;clicktrackingu.</li>
<li>Osobny rozdział o&nbsp;projektowaniu dla urządzeń mobilnych, napisany gościnnie przez Tomka Karwatkę.</li>
</ol>
<p>Są też <em>mniej</em> zajmujące części, nie wiem np. po co przez bite 10 stron pokazywać wykresy z&nbsp;ranking.pl. Czasami też odnoszę wrażenie, że autorzy urywają wykład w&nbsp;najciekawszym momencie. Np. strona 102 i&nbsp;teza o&nbsp;tym, że czasami dobrze jest jeśli liczby są nieczytelne, np. na stronach banków &#8211; nie wyjaśniono o&nbsp;jakie właściwie liczby chodzi. Ale to czepianie się. Lepszej polskiej książki o&nbsp;użyteczności nie było i&nbsp;długo nie będzie.</p>
<h3>Kupić, nie kupić?</h3>
<p>Kupić, zdecydowanie. Polecam książkę wszystkim, którzy po pierwsze: chcą wykorzystywać metody użyteczności w&nbsp;swojej pracy, po drugie: chcą zrozumieć specjalistów z&nbsp;którymi pracują, po trzecie: projektują serwisy i&nbsp;chcieliby to robić trochę bardziej &#8222;zgodnie ze&nbsp;sztuką&#8221;, a&nbsp;nie tylko swoją intuicją. Według autorów skorzystają z&nbsp;książki projektanci, kierownicy projektów i&nbsp;marketingowcy.</p>
<p>Z tym że jeśli to wasz pierwszy kontakt z&nbsp;użytecznością, polecam na początek przeczytać <a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/">&#8222;Nie każ mi myśleć&#8221; Kruga</a>, która wciąż chyba najlepiej wprowadza do tematyki projektowania dla użytkowników, a&nbsp;nie przeraża swoim rozmiarem.</p>
<p>Mówiąc o&nbsp;rozmiarach. 360 stron, gruby papier, pełny kolor, książka wręcz skrzy się od ilustracji. Cena 59 złotych zrozumiała.</p>
<p>Więcej i&nbsp;fragment książki: <a href="http://helion.pl/view/2407c/wwprot.htm">na stronach Helionu</a>.</p>
<p>Swoją drogą w&nbsp;Helionie trwa wciąż promocja &#8222;srebrny koszyk&#8221;, gdy kupimy książkę za&nbsp;minimum 50 złotych, można sobie wziąć za&nbsp;darmo jedną z&nbsp;kilkudziesięciu innych, polecam np. &#8222;Sztuka pisania oprogramowania. Wybór i&nbsp;redakcja Joel Spolsky&#8221;  albo &#8222;Przyjazne witryny WWW. Jak uczynić lepszymi komunikaty o&nbsp;błędach, Pomoc, formularze i&nbsp;inne kluczowe punkty witryny&#8221; &#8211; czyli polski przekład &#8222;Defensive Design&#8221;, napisanej przez speców z&nbsp;37Signals.<br />
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/podrecznik-testera-uzytecznosci/?pod" rel="bookmark" title="2 sty 2006">Podręcznik testera użyteczności</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2010/magia-interfejsu-na-siodmym-spotkaniu-ux-book-club/?pod" rel="bookmark" title="8 mar 2010">Magia interfejsu na siódmym spotkaniu UX Book Club</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2005/webpositioning-po-polsku/?pod" rel="bookmark" title="24 gru 2005">Webpositioning po polsku</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2010/dwie-ksiazki-o-testach-ab-po-polsku-ktora-wybrac/?pod" rel="bookmark" title="20 sty 2010">Dwie książki o&nbsp;testach A/B po polsku. Którą wybrać?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/?pod" rel="bookmark" title="24 lut 2008">Nie każ mi myśleć! Elementarz zdrowego rozsądku</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 74.038 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2008/ksiazka-o-uzytecznosci-po-polsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marsz ku klęsce &#8211; marsz ku nauce!</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2008/marsz-ku-klesce-marsz-ku-nauce/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 May 2008 18:35:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[<p><img class="okladka" title="marsz-ku-klesce" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/05/marsz-ku-klesce.jpg" alt="Okładka Marsz ku klęsce" width="155" height="223" />Opisuję książkę, która swego czasu była bardzo modna. Wydanie jej w&#160;Polsce w&#160;roku 2000 zbiegło się z&#160;klęską pierwszych rodzimych dotcomów, a&#160;temat, tytuł i&#160;zawartość idealnie pasowały do właśnie upadających projektów.</p>
<p>Teraz trochę już się przykurzyła na półkach księgarni. Szkoda, bo warto do niej&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="okladka" title="marsz-ku-klesce" src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/05/marsz-ku-klesce.jpg" alt="Okładka Marsz ku klęsce" width="155" height="223" />Opisuję książkę, która swego czasu była bardzo modna. Wydanie jej w&nbsp;Polsce w&nbsp;roku 2000 zbiegło się z&nbsp;klęską pierwszych rodzimych dotcomów, a&nbsp;temat, tytuł i&nbsp;zawartość idealnie pasowały do właśnie upadających projektów.</p>
<p>Teraz trochę już się przykurzyła na półkach księgarni. Szkoda, bo warto do niej wracać, opisuje bowiem sprawy dla projektów informatycznych ponadczasowe.</p>
<p>Autorem książki <strong>&#8222;Marsz ku klęsce: poradnik dla projektanta systemów&#8221;</strong> jest wybitny amerykański informatyk <a href="http://www.yourdonreport.com/">Ed Yourdon</a>, twórca m.in. znanej metody projektowania obiektowego.</p>
<h3>Dlaczego mówimy o&nbsp;„marszach ku klęsce&#8221;?</h3>
<p>Założenie, że określony projekt informatyczny musi się skończyć niepowodzeniem nie jest nowe.</p>
<p>Czytałem kiedyś książkę &#8222;Barbarzyńcy pod wodzą Billa&#8221;, opisującą „od wewnątrz&#8221; historię firmy Microsoft.  Jeden z&nbsp;rozdziałów opowiadał o&nbsp;powstawaniu pierwszego okienkowego systemu Microsoftu, czyli Windows 1.0. Impulsem dla firmy do zajęcia się tym projektem były działania konkurencji. W 1982 ukazał się system VisiOn, zaś Apple pracował nad komputerami z&nbsp;serii Macintosh. Aby nie stracić tworzącego się rynku Microsoft <strong>musiał </strong>mieć także nowy system. Decyzja kierownictwa była jasna &#8211; nowy system na koniec 1983. Historia targów Comdex 1983, na których Microsoft reklamował nieistniejące jeszcze Windows 1.0 jest powszechnie znana. Kolejna zapowiedź &#8211; listopad 1984 również nie została spełniona, dopiero rok później pierwsza wersja systemu doczekała się premiery.</p>
<p>Nie bez przyczyny autorzy „Barbarzyńców&#8230;&#8221; nazwali lata 83-85 &#8222;<strong>marszem śmierci</strong>&#8222;. Był to jeden z&nbsp;pierwszych przypadków, gdy arbitralne decyzje zarządu przesłoniły na taką skalę realia projektowe, ograniczenia czasu i&nbsp;zasobów oraz zdrowy rozsądek. W efekcie w&nbsp;sukces Windows 1.0. nie wierzył nikt, a&nbsp;większość pracowników marzyła jedynie o&nbsp;zakończeniu tego projektu.</p>
<p>Microsoftowi udało się przez kilkanaście lat dopracować swój produkt, jednak znamiennym dziedzictwem tego pierwszego „marszu ku klęsce&#8221; jest fakt, że praktycznie każda nowa wersja Windows ukazuje się z&nbsp;opóźnieniem.</p>
<p>Marsze ku klęsce są wg Edwarda Yourdona projektami, których <strong>parametry przekraczają normę o&nbsp;co najmniej 50%</strong>.  Na przykład:</p>
<ul>
<li>termin skrócony o&nbsp;połowę w&nbsp;porównaniu do tego, jaki być powinien, np. zamiast 12 miesięcy &#8211; 6 miesięcy.</li>
<li>zmniejszona liczba personelu, nad projektem może pracować 5 osób, a&nbsp;powinno 10.</li>
<li>zmniejszony o&nbsp;połowę budżet projektu</li>
<li>wymagania dwa razy większe niż normalnie, np. dwa razy więcej funkcji czy dwukrotnie lepsza wydajność niż u&nbsp;konkurencji.</li>
</ul>
<p>Dlaczego skracane są terminy, angażuje się zbyt małą liczbę pracowników, albo przydzielane za&nbsp;małe zasoby? Wszystko to dyktuje <strong>rynek</strong>, a&nbsp;konkretnie rynek klienta, który ma wybór spośród szerokiego wachlarza konkurencji. Czasami, jak to miało miejsce w&nbsp;przypadku Microsoftu firma nie może sobie pozwolić na wyprzedzenie przez konkurencje, czasami musi zaoferować najlepsze parametry tworzonego systemu. Działy marketingu i&nbsp;sprzedaży, albo kierownicy wyższego szczebla często obiecują gruszki na wierzbie, byleby klient kupił. Duże znaczenie ma też <strong>polityka</strong>. Jeden z&nbsp;dyrektorów może chcieć uwalić innego poprzez pogrążenie go w&nbsp;projekt, który się nie uda. To, że przy okazji pogrąży się firma, nie ma specjalnego znaczenia.</p>
<p>Przeszacowany projekt &#8222;nie ma prawa&#8221; się udać. Jeśli dotrzymany zostanie termin, na pewno nie będzie wszystkich funkcji. Jeśli określona funkcjonalność zostanie osiągnięta, to na pewno mocno po terminie. O budżecie od razu zapomnijmy. Po pewnym czasie od uruchomienia projektu trzeba popatrzeć prawdzie w&nbsp;oczy i&nbsp;powiedzieć: nie, projekt nie uda się przy pierwotnych założeniach. Naturalną ofiarą takiego &#8222;marszu ku klęsce&#8221; będzie często kierownik projektu, który w&nbsp;nierealne parametry dał się wmanewrować, lub sam nie był ich świadomy.</p>
<p>Jeden z&nbsp;wniosków książki nie jest optymistyczny &#8211; &#8222;marszów ku klęsce&#8221; jest coraz więcej, a&nbsp;w niektórych firmach staje to wręcz filozofia prowadzenia projektów. Choć patrząc na dzisiejszy rynek oprogramowania czy aplikacji internetowych &#8211; widać wyraźnie, że sposobem na niewyrabianie się w&nbsp;normach są permanentne bety. Coś nie działa? Dobrze, że nie działa. Beta!</p>
<h3>Czego uczy nas Yourdon?</h3>
<p>Edward Yourdon zwraca uwagę na negocjacje między kierownictwem, a&nbsp;zespołami projektowymi. Jeśli zasady wzajemnych relacji są nieustalone lub niejasne, a&nbsp;strony nie rozumieją się nawzajem, wtedy kierownictwo (mamione niedostateczną informacją, lub motywowane politycznie) podejmie niekorzystne decyzje.</p>
<p>Kierownikom zespołów zaangażowanych w&nbsp;negocjacje Yourdon radzi w&nbsp;jaki sposób mogą uchronić się przed przyjęciem takiego projektu. Podaje np. różne sztuczki dotyczące podawania ograniczeń czasowych. Bo nie jest oczywiste, co taki kierownik ma powiedzieć, gdy zostanie postawiony przed Wielkim Zarządem i&nbsp;musi w&nbsp;kilka minut ustosunkować się do wydumanego harmonogramu.</p>
<p>Co robić, jeśli znalazłeś się w&nbsp;takim &#8222;marszu ku klęsce&#8221; i&nbsp;nie miałeś na to wpływu? Książka zawiera także zestaw porad dla ludzi, którzy tam trafili. Zwolnienie się jest jedną z&nbsp;opcji, ale nie jedyną.  Aby pomóc w&nbsp;zrozumieniu takich sytuacji, autor przeprowadza także analizę socjologiczną zespołów projektowych, szukając typów osobowości i&nbsp;przyczyn, dla których ludzie angażują się w&nbsp;takie projekty.</p>
<p>&#8222;Machniemy to w&nbsp;weekend!&#8221;, &#8222;Prawdziwi programiści nie śpią!&#8221;, &#8222;Mam kredyt mieszkaniowy na karku!&#8221; &#8211; to niektóre popularne postawy.</p>
<p>Najważniejsze wnioski?</p>
<ol>
<li>Powinieneś rozumieć politykę w&nbsp;Twojej firmie, umieć rozmawiać z&nbsp;decydentami, rozumieć ich interesy i&nbsp;nie dać się oszukiwać przy negocjacjach.</li>
<li>Nie próbuj używać &#8222;najnowszej technologii&#8221; przy trudnych projektach, ona nigdy nie przyspieszy pracy.</li>
<li>Ustalaj bardzo ostre priorytety dla funkcjonalności produktu oraz zadań w&nbsp;ramach projektu. Yourdon sugeruje metodę &#8222;triage&#8221;, która zresztą przydaje się w&nbsp;różnych sytuacjach: podział zadań na te które MUSZĄ, POWINNY i&nbsp;MOGĄ być zrobione.</li>
<li>Jeśli wszystko inne zawiedzie, opuść projekt. Niewiele jest rzeczy ważniejszych niż twoje zdrowie psychiczne (a często i&nbsp;fizyczne). Kto jak kto, ale informatycy nie mają dziś wielkich problemów ze&nbsp;znalezieniem pracy.</li>
</ol>
<p>Wielką zaletą książki jest multum załączonych opinii, o&nbsp;które autor poprosił znajomych projektantów i&nbsp;analityków. Maile, które mu przysłali zostały załączone w&nbsp;przypisach do każdego rozdziału. Sporo w&nbsp;tym wszystkim ironii i&nbsp;spojrzenia z&nbsp;perspektywy kilkudziesięciu lat doświadczeń, które sprawiają, że już mało co potrafi zdziwić. :-) Swoją drogą, podobny ton wyczuwałem w&nbsp;felietonach prof. Marka Hołyńskiego &#8222;E-mailem z&nbsp;Doliny Krzemowej&#8221;.</p>
<h3>Dla kogo jest ta książka?</h3>
<p><strong>„Marsz ku klęsce&#8221;</strong><strong> polecam bezwarunkowo </strong>wszystkim, którzy chcą poznać niepodręcznikowe i&nbsp;często skrzętnie ukrywane realia projektów informatycznych.</p>
<p>Nie da się jednak nie zauważyć, że jeśli ktoś nie miał styczności styczności z&nbsp;realiami projektowania &#8211; niektóre rady czy przykłady uzna za&nbsp;trochę nienaturalne. Sam po raz pierwszy przeczytałem tę książkę na wykładzie z&nbsp;projektowania systemów informatycznych podczas studiów. Była ciekawa, ale &#8230; to mnie bezpośrednio nie dotyczyło. Później zdarzyło mi się otrzeć o&nbsp;takie &#8222;marsze&#8221; parokrotnie &#8211; książka stała się znacznie, znacznie bardziej zrozumiała. :-)</p>
<p>Prawdziwą więc wartość tej pozycji docenią ci, dla których takie projekty są codziennym życiem. Książka Yourdona będzie dla nich kopalnią wiedzy praktycznej na temat negocjowania i&nbsp;współpracy w&nbsp;zespołach.</p>
<p>Książkę powinni też poznać naturalni „przeciwnicy&#8221; zespołów projektowych czyli menadżerowie i&nbsp;specjaliści ds. marketingu &#8211; ułatwi im to znacznie planowanie projektów ramach całej firmy i&nbsp;rozmowy z&nbsp;informatykami.</p>
<p>Linki do książki:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.wnt.pl/product.php?action=0&amp;prod_id=864&amp;hot=1">Polskie wydanie w&nbsp;księgarni WNT</a> (33 zł)</li>
<li><a href="http://www.amazon.com/gp/redirect.html?ie=UTF8&amp;location=http%3A%2F%2Fwww.amazon.com%2FDeath-March-2nd-Yourdon-Press%2Fdp%2F013143635X%3Fie%3DUTF8%26s%3Dbooks%26qid%3D1211220129%26sr%3D8-1&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=ur2&amp;camp=1789&amp;creative=9325">Oryginał: &#8222;Death March&#8221; w&nbsp;Amazon.com</a> (30$)<img style="border: medium none  ! important; margin: 0px ! important;" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=webblo-20&amp;l=ur2&amp;o=1" border="0" alt="" width="1" height="1" /></li>
</ul>
<p>Uwaga: Tym razem recenzja powstała wyłącznie na podstawie polskiego wydania Wydawnictw Naukowo Technicznych. Mam pierwsze wydanie &#8211; przetłumaczone dość zrozumiale, niezły też jest poziom edytorski książki. Obecnie w&nbsp;sklepach mamy już drugie wydanie (zarówno polskie, jak i&nbsp;angielskie), na podstawie spisu treści mogę powiedzieć, że chyba niewiele się zmieniło.<br />
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2007/cala-prawda-o-programistach/?pod" rel="bookmark" title="23 lip 2007">Cała prawda o&nbsp;programistach?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/przegladarki-idzie-nowe/?pod" rel="bookmark" title="25 paź 2006">Przeglądarki: idzie nowe!</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/zgaduj-zgadula-co-powie-google/?pod" rel="bookmark" title="19 cze 2006">Zgaduj zgadula, co powie Google?</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/?pod" rel="bookmark" title="24 lut 2008">Nie każ mi myśleć! Elementarz zdrowego rozsądku</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/moje-ulubione-blogi-roku-2007/?pod" rel="bookmark" title="20 lut 2008">Moje ulubione blogi roku 2007</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 112.242 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2008/marsz-ku-klesce-marsz-ku-nauce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie każ mi myśleć! Elementarz zdrowego rozsądku</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 23:26:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Użyteczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/</guid>
		<description><![CDATA[<p><img src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/dontmakemethink.jpg" alt="Okładka Don’t Make Me Think — wersja oryginalna" class="okladka" /><strong>Steve Krug – Don’t Make Me Think </strong></p>
<p>&#8222;Nie każ mi myśleć&#8221; to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy zetkną się z&#160;problemem użyteczności stron www.</p>
<p>Jeśli masz znać jedną książkę na temat użyteczności, to tę jedną!</p>
<p>Jeśli chcesz podarować książkę o&#160;użyteczności swojemu szefowi, to&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/dontmakemethink.jpg" alt="Okładka Don’t Make Me Think — wersja oryginalna" class="okladka" /><strong>Steve Krug – Don’t Make Me Think </strong></p>
<p>&#8222;Nie każ mi myśleć&#8221; to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy zetkną się z&nbsp;problemem użyteczności stron www.</p>
<p>Jeśli masz znać jedną książkę na temat użyteczności, to tę jedną!</p>
<p>Jeśli chcesz podarować książkę o&nbsp;użyteczności swojemu szefowi, to tę jedną!</p>
<p>Nie przesadzam, jestem w&nbsp;dziele Kruga zakochany od 5 lat, gdy kupiłem sobie pierwsze wydanie i&nbsp;uważam, że to najlepsza pozycja dla początkujących, jaką można sobie wyobrazić. Dodam też, że <a href="http://www.sensible.com">Steve Krug</a>, który pracuje jako &#8222;usability consultant&#8221; jest dla mnie osobiście przykładem, że można się zajmować użytecznością bez laboratoriów, dziesiątek współpracowników i&nbsp;wielkiej firmy za&nbsp;plecami. Co też staram się w&nbsp;ramach <a href="http://www.webaudit.pl">WebAudit</a> od paru lat robić.</p>
<p>Książka nie robi na początku „poważnego&#8221; wrażenia. Niecałe 200 stron, duża czcionka, liczne ilustracje, komiksy, schematy&#8230;</p>
<p>Przykładowo możecie sobie zobaczyć fragment na temat „debat religijnych&#8221; w&nbsp;jakie przeradzają się dyskusje w&nbsp;zespołach projektowych. Powiększenie po kliknięciu na obrazek.</p>
<p><a href="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/krug_religious_debates.png" title="Fragment 8 rozdziału książki Kruga"><img src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/krug_religious_debates_th.png" alt="Fragment 8 rozdziału książki Kruga" /></a></p>
<p>W tej olśniewającej graficznie formie omówione są najważniejsze koncepcje związane z&nbsp;usability.</p>
<ul>
<li>Jak zaprojektować stronę główną?</li>
<li>O czym pamiętać przy nawigacji?</li>
<li>Jak szybko ocenić istniejący projekt?</li>
<li>Jak rozmawiać na temat użyteczności z&nbsp;innymi?</li>
<li>W jaki sposób przetestować stronę z&nbsp;użytkownikami?</li>
</ul>
<p>Zamysłem autora była przede wszystkim popularyzacja dziedziny oraz danie gotowych narzędzi tym, których &#8211; jak ironicznie przyznaje we&nbsp;wstępie &#8211; nie stać na wynajęcie specjalisty takiego jak on. Rzeczywiście, cena „Don&#8217;t Make Me Think&#8221; nie wystarczyłaby na jedną godzinę pracy takiego specjalisty&#8230;</p>
<p>Krug odwołuje się przede wszystkim do zdrowego rozsądku. Jego wywody są niezmiernie logiczne i&nbsp;przekonujące. Ale co jakiś czas autor wciela się w&nbsp;rolę „adwokata diabła&#8221; i&nbsp;wysuwa różne wymówki, które na pewno będą mieli ludzie nie znający zasad usability. Następnie &#8211; opierając się właśnie na zdrowym rozsądku obala je. Tytułowa koncepcja: „nie każ mi myśleć&#8221; przeziera przez każdy kolejny rozdział. Rzeczywiście, ludzie najlepiej sobie radzą, gdy po prostu <em>mogą to robić</em> bez zastanawiania się <em>jak mają to robić</em>. Co pomyśli odwiedzający? To pytanie trzeba sobie niezmiennie zadawać. I oby nie musiał myśleć za&nbsp;dużo.</p>
<p><img src="http://www.webaudit.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/krug_nielsen_mleko1.png" alt="Jakob Nielsen na kartonie od mleka" class="okladka" />Oczywiście, książka będzie tylko punktem wyjścia. Dociekliwy czytelnik zauważy pewne uproszczenia. Jest to jednak pozycja popularna i&nbsp;nie uznaję tego za&nbsp;wadę. Brakuje trochę materiału dowodowego w&nbsp;postaci wyników badań,  czy też powoływania się z&nbsp;innych autorów. Na końcu „Nie każ mi myśleć&#8221; znajdziemy jednak listę książek i&nbsp;serwisów internetowych, które warto przeczytać, mamy m.in. Nielsena, którego ilustracji nie mogłem nie przytoczyć. :-)</p>
<p>Pierwsze wydanie &#8222;Don&#8217;t Make Me Think&#8221; ukazało się w&nbsp;roku 2000. Obecnie w&nbsp;sprzedaży jest drugie wydanie z&nbsp;2005. W porównaniu do pierwszego z&nbsp; dołożono tam jeden lub dwa rozdziały. Podane przykłady stron WWW się już trochę zestarzały, ale to nie zmniejsza w&nbsp;żadnym przypadku korzyści z&nbsp;lektury.</p>
<h3>Nie każcie mu tłumaczyć!</h3>
<p>Moje uwielbienie dla tej pozycji dotyczy wyłącznie wydania oryginalnego. Polskie wydanie psuje niestety wrażenie, jakie mamy z&nbsp;oryginału.</p>
<p>Po pierwsze, książka jest czarno-biała! Rozumiem, że chodziło o&nbsp;zejście z&nbsp;kosztami (rzeczywiście 30 złotych to cena atrakcyjna), ale tym samym tracimy edukacyjno-rozrywkowy klimat oryginału. Czarno-białe ilustracje są mało wyraźne, są też nieco mniejsze niż w&nbsp;oryginale. Trudniej dać coś takiego w&nbsp;prezencie szefowi.</p>
<p>Po drugie, tłumaczenie. Często książki techniczne tracą na tłumaczeniu, z&nbsp;takiego względu, że tłumacz niekoniecznie jest specjalistą w&nbsp;danej dziedzinie. Tutaj odnosi się wrażenie, że tłumacz nie bardzo znał język angielski&#8230;</p>
<p>Przykład pierwszy z&nbsp;brzegu.</p>
<p>Okropnie długi podtytuł rozdziału ósmego brzmi: <em>&#8222;Dlaczego większość argumentów osób projektujących strony internetowe na temat ich funkcjonalności jest nieprawdziwa i&nbsp;jak samemu uniknąć wyrażania takich opinii&#8221;</em>.</p>
<p>Dlaczego większość argumentów jest nieprawdziwa? Nie dowiemy się tego z&nbsp;książki, gdyż w&nbsp;oryginale tytuł był następujący: <em>&#8222;Why most web design team arguments about usability are a&nbsp;waste of time, and how to avoid them&#8221;</em>, co oznacza mniej więcej: <em>&#8222;Dlaczego spory o&nbsp;użyteczność w&nbsp;zespołach projektowych oznaczają stratę czasu i&nbsp;jak ich unikać&#8221;</em>.</p>
<p>Przyznacie, że jest pewna różnica. :-)</p>
<p>Polecam zatem oryginał, szczególnie, że kurs dolara bardzo korzystny, choć z&nbsp;drugiej strony polskie wydanie jest nadal o&nbsp;połowę tańsze, a&nbsp;treść mimo pewnych błędów jest ta sama.</p>
<h3>Kupić, nie kupić?</h3>
<p>Kupić! Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy nie czytali nic na temat użyteczności. Ale również tym bardziej zaawansowanym podpowie, w&nbsp;jaki sposób rozmawiać o&nbsp;tej tematyce i&nbsp;promować użyteczność w&nbsp;swoim otoczeniu.</p>
<p>Zresztą trudno mi uwierzyć, że ktoś zajmujący się zawodowo użytecznością może tej książki nie znać. ;-)</p>
<p>Linki do księgarni:</p>
<ul>
<li>Oryginał: <a href="http://www.amazon.com/gp/redirect.html?ie=UTF8&amp;location=http%3A%2F%2Fwww.amazon.com%2FDont-Make-Me-Think-Usability%2Fdp%2F0321344758%2F&amp;tag=webblo-20&amp;linkCode=ur2&amp;camp=1789&amp;creative=9325">&#8222;Don&#8217;t Make Me Think&#8221; w&nbsp;Amazon.com ($26.40)</a></li>
<li>Tłumaczenie: <a href="http://helion.pl/view/2407c/nieka2.htm">&#8222;Nie każ mi myśleć&#8221; w&nbsp;księgarni Helion (29 zł)</a></li>
</ul>
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/strony-glowne-na-wszystkie-strony/?pod" rel="bookmark" title="12 kwi 2006">Strony główne na wszystkie strony, metoda Nielsena</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2005/uzytecznosc-strona-mowi-za-siebie/?pod" rel="bookmark" title="2 gru 2005">Użyteczność: Strona mówi za&nbsp;siebie!</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/podrecznik-testera-uzytecznosci/?pod" rel="bookmark" title="2 sty 2006">Podręcznik testera użyteczności</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/ksiazka-o-uzytecznosci-po-polsku/?pod" rel="bookmark" title="15 gru 2008">Książka o&nbsp;użyteczności po polsku</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/cue-4-czy-analizy-eksperckie-sa-tak-dobre-jak-testy/?pod" rel="bookmark" title="10 mar 2008">CUE-4: Czy analizy eksperckie są tak dobre jak testy?</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 92.090 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2008/nie-kaz-mi-myslec-elementarz-zdrowego-rozsadku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje ulubione blogi roku 2007</title>
		<link></link>
		<comments>http://www.webaudit.pl/blog/2008/moje-ulubione-blogi-roku-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Feb 2008 21:43:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Statystyki]]></category>
		<category><![CDATA[Użyteczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/moje-ulubione-blogi-roku-2007/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Ogłaszano ostatnio wyniki konkursów na polskie &#8222;blogi roku 2007&#8243;. Ogłoszę i&#160;ja swoje wyniki prywatne. Myślę, że warto promować dobrych autorów, których w&#160;polskiej blogosferze przybywa, choć nie zawsze docierają do szerokich rzesz czytelników.</p>
<p><strong>5.  <a href="http://ui.blox.pl">UI Design</a></strong></p>
<p>Blog Marka Kasperskiego o&#160;projektowaniu interakcji, chyba pierwszy&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ogłaszano ostatnio wyniki konkursów na polskie &#8222;blogi roku 2007&#8243;. Ogłoszę i&nbsp;ja swoje wyniki prywatne. Myślę, że warto promować dobrych autorów, których w&nbsp;polskiej blogosferze przybywa, choć nie zawsze docierają do szerokich rzesz czytelników.</p>
<p><strong>5.  <a href="http://ui.blox.pl">UI Design</a></strong></p>
<p>Blog Marka Kasperskiego o&nbsp;projektowaniu interakcji, chyba pierwszy polski blog poświęcony tej tematyce, którego czytam mówiąc co chwilę: &#8222;o, tego nie wiedziałem&#8221;. Marek sporo miejsca poświęca podejściu do usability od strony psychologii poznawczej, jest to jeden z&nbsp;<a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/trzy-filary-web-usability/">trzech filarów użyteczności</a> o&nbsp;którym chyba najwięcej muszę się jeszcze nauczyć.</p>
<p><strong>4.  <a href="http://biz.blox.pl">Biznes bez stresu</a></strong></p>
<p>Trochę oszukuję z&nbsp;tym 2007, bo akurat tego bloga, dzięki <a href="http://www.blog.shrew.pl/2008/01/05/trzy-fajne-blogi/">rekomendacji</a> Shrew zacząłem czytać dopiero niedawno. Ale działał przez cały ubiegły rok i&nbsp;należy mu się wyróżnienie. Blog częściowo na temat &#8222;lifehackingu&#8221;, zbierający różne pomysły na łatwiejsze życie. Tutaj jednak ma się wrażenie, że autor ma trochę więcej lat niż przeciętny nastolatek, którzy poczytał parę motywacyjnych e-booków i&nbsp;sądzi, że może nauczać innych. Innymi słowy &#8211; fragmenty bardzo dobrze dobrane, prawdziwe i&nbsp;wbrew pozorom nieoczywiste.</p>
<p><strong>3. <a href="http://netto.blox.pl">Netto</a></strong></p>
<p>Marcin Jagodziński jest jak Janne Ahonen, od wielu lat w&nbsp;dobrej formie.  Za zdolność do wypunktowania sedna sprawy w&nbsp;rozmaitych kwestiach związanych z&nbsp;internetem należy mu się niewątpliwie tytuł Wielkiego Punktora i&nbsp;darmowa subskrypcja MS Word do wieku emerytalnego.</p>
<p>A Blox, jeśli się nie mylę, od paru dni wstawia to punktowanie do kanałów RSS. Nareszcie.</p>
<p><strong>2. <a href="http://antyweb.pl">Antyweb</a></strong></p>
<p>Gdy poszukuję rzetelnego zbioru tego co ciekawego dzieje się w&nbsp;&#8222;sieci dwa zero&#8221;, punktem startowym jest dla mnie niezmiennie Antyweb. Grzegorz Marczak wkłada mnóstwo pracy w&nbsp;to, aby te relacje były oryginalne, niebanalne, no i&nbsp;nie polegały, jak na wielu polskich blogach &#8222;technologicznych&#8221; na przeklejaniu informacji z&nbsp;Internet Standard czy innego serwisu newsowego.</p>
<p><strong>1. <a href="http://www.ittechnology.us">IT technology &#8211; Marketing w&nbsp;Internecie</a></strong></p>
<p>Blog przede wszystkim o&nbsp;SEO oraz usługach Google, takich jak Adwords i&nbsp;Analytics. Dogłębnie i&nbsp;konkretnie. Autor, Mariusz Gąsiewski, od niedawna pracownik Google, unika banałów, a&nbsp;pisze o&nbsp;tym, co się może zdecydowanie przydać w&nbsp;praktyce.</p>
<p>Jeszcze coś. W lipcu ubiegłego roku <a href="http://www.webaudit.pl/blog/2007/5-powodow-aby-pokochac-google-analytics/">obiecywałem</a> publikację raportu &#8222;21 sposobów na Google Analytics&#8221;. Słowa nie dotrzymałem, e-booka nie ukończyłem, m.in. dlatego, że parę dni później <a href="http://www.webaudit.pl/blog/2007/google-analytics-po-polsku-oficjalnie/">ukazała się polska wersja G.A.</a> i&nbsp;nie znalazłem czasu na dostosowanie terminologii i&nbsp;screenshotów. Tymczasem w&nbsp;sierpniu na blogu Mariusza pojawił się złożony z&nbsp;90 stron <a href="http://www.ittechnology.us/przewodnik-po-google-analytics/">Przewodnik po Google Analytics</a>. Gdy go zobaczyłem uznałem, że kończenie mojego nie ma sensu &#8211; bo w&nbsp;tym kursie jest wszystko czego potrzebuje początkujący (i nie tylko) użytkownik Analytics.</p>
<p>Nie wiem, czy prowadzenie bloga miało jakieś znaczenie dla zatrudnienia Mariusza w&nbsp;Google, ale jestem przekonany że gdyby nie inne jego zalety (o których mi nie wiadomo, znamy się bowiem tylko blogowo), to sam blog by wystarczył. :-)</p>
<p>Czy zgadzacie się z&nbsp;tym rankingiem? Czy są jeszcze jakieś ciekawe polskie blogi z&nbsp;poruszanego przeze mnie zakresu tematycznego, które były dla Was odkryciem ubiegłego roku? Zapraszam do komentarzy.<br />
<h3>Podobne artykuły:</h3>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2007/el-monito-w-panelu-google-analytics/?pod" rel="bookmark" title="5 lis 2007">El Monito w&nbsp;panelu Google Analytics</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/google-nierychliwie-wprowadza-dowody-certyfikacji-gaiq/?pod" rel="bookmark" title="27 paź 2009">Google nierychliwie wprowadza dowody certyfikacji GAIQ</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/google-analytics-individual-qualification-na-97/?pod" rel="bookmark" title="9 mar 2009">Google Analytics Individual Qualification na 97% :-)</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/wyroznienie-w-konkursie-blogi-firmowe-roku-2008/?pod" rel="bookmark" title="31 paź 2008">Wyróżnienie w&nbsp;konkursie &#8222;Blogi firmowe roku 2008&#8243;</a></li>
<li><a href="http://www.webaudit.pl/blog/2009/nagrania-z-world-usability-day-2009/?pod" rel="bookmark" title="21 gru 2009">Nagrania z&nbsp;World Usability Day 2009</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 78.167 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.webaudit.pl/blog/2008/moje-ulubione-blogi-roku-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
