Skocz do linków, Skocz do treści

Co drugi dziennikarz nie potrafi skopiować obrazka z Wikipedii

30 października 2014 12:02. Autor: Robert Drózd. Komentarze (6) »

W każdej bajce jest nuta prawdy – jeśli ASZdziennik szydzi, że już co drugi polski student nie potrafi skopiować tekstu z Wikipedii – to ma prawie rację. Połowa dziennikarzy i pracowników portali internetowych nie potrafi wykorzystać zdjęć umieszczonych w Wikipedii.

O co chodzi: wszystkie treści umieszczone w polskiej wersji największej encyklopedii świata, a także ilustracje z bazy Wikimedia Commons są na wolnej licencji. Co z tym idzie – może je wykorzystać każdy i w każdym celu, również komercyjnie, bez pytania kogokolwiek o zgodę. Warunkiem jest tylko spełnienie warunków licencji czyli… odpowiednie podpisanie obrazka. Trzeba podać informacje o źródle, autorach i licencji.

Co jakiś czas wrzucam do Wikipedii zdjęcia zrobione przy różnych okazjach. I też co jakiś czas natrafiam na nie w różnych serwisach. Niestety dziennikarze czy też media workerzy z tych portali zdjęcia sobie biorą, ale podpisują je nieprawidłowo.

Przykłady?

Oto moje zdjęcie Piotra Małachowskiego użyte w oficjalnym serwisie miasta Wrocławia.

malachowski

Nie, „Robert Drózd, Wikimedia” to nie jest dobry podpis – bo nie wskazuje na jakich warunkach zostało opublikowane to zdjęcie. Poza tym ja nie jestem żadna Wikimedia.

Tutaj Portal Kujawski i zdjęcie podpisane wyłącznie moim nazwiskiem.

kolodko-bis

Ktoś może powiedzieć – dobre i to, bo mogli ukraść bez jakiegokolwiek podpisu, wtedy bym go nawet nie znalazł.

W ogóle – podpisanie zdjęcia wynika wprost z osobistych praw autorskich, bo podpisane są przecież nawet zdjęcia agencyjne, których autorzy wzięli za to wynagrodzenie. Doceniam dobre chęci, ale to nie wystarczy.

Jak poprawnie opisać zdjęcie?

W bardzo dobry sposób zrobił to np. portal Histmag.org:

histmag-pomnik

A zatem – nazwisko (lub nick) autora  i link do strony użytkownika w Wikimedia Commons oraz pełna nazwa licencji.

Trzeba przyznać pracownikom polskich portali, że opisywanie zdjęć nie jest oczywiste – na stronach Wikipedii pod zdjęciem znajduje się opis licencji, ale on jest dosyć ciężki do zrozumienia.

Całe szczęście jeśli klikniemy w pełną wersję zdjęcia, klikniemy „Więcej szczegółów” i przejdziemy do jego strony na Wikimedia Commons – możemy kliknąć w link „Wykorzystaj ten plik” na górze – wyświetli się gotowiec do użycia w opisie – „sposób oznaczenia pliku”. Można go trochę skrócić, ale to dobry punkt wyjścia. Tu przykład dla wspomnianego wcześniej pomnika kościuszkowców.

pomnik-wykorzystaj

Autorzy blogów mają jeszcze prościej – gotowy kod z obrazkiem do przeklejenia.

Pisałem już kiedyś o tym w artykule: O wykorzystywaniu obrazków z projektów Wikimedia.

I jeszcze – dlaczego o tym piszę?

Zdjęcia z Wikipedii i Wikimedia Commons można wykorzystać bez opłat. Ale bezpłatnie nie oznacza, że bez zobowiązań. Wszystkie treści, które publikujemy w Wikipedii dostępne są na licencji Creative Commons i warunki tej licencji trzeba spełnić.

Mądrą rzecz napisał kiedyś jeden z Wikipedystów na naszej liście dyskusyjnej:

Niestety na fali dyskusji o ACTA w Polsce utrwala się taka czarno-biała wizja świata, że albo każdy może skopiować od każdego wszystko bez żadnych warunków, albo należy wszystko ogrodzić systemem złożonym z abonamentów, płatnych serwisów, a w razie potrzeby inwigilacji i kar. Tymczasem system Creative Commons tworzy bardzo wartościowy model pośredni i warto go promować, także poprzez działania wikipedystów.

Wikipedyści powoli mają dość. Nie chcemy być traktowani jako darmowi dostarczyciele contentu. Wymagamy bardzo niewiele. Tylko wspomnienia o autorze i licencji. To nic, że mało kto kliknie w opis zdjęcia, czy w przypadku kopiowania tekstów zajrzy do zakładki „autorzy”, dla większości czytelników i tak pozostajemy anonimowi.

Na stronach pomocy Wikipedii jest artykuł o kopiowaniu treści poza Wikipedię. Warto go przeczytać, jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli je wykorzystać.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. Marek

    Szkoda, że tak mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę…

  2. Kaczus

    Heh skopiowanie z wiki to jedno, ja spotkałem się z czymś takim że jedna organizacja prowadząca konkurencyjną działalność do mojej żony, reklamując swoją imprezę, wykorzystała zdjęcie ze strony żony…

  3. Artur

    Mamy niestety taką mentalność. To się powoli zmienia, ale… zbyt powoli.

  4. Tomek

    Też mi się nóż w kieszeni otwiera jak widzę niektóre podpisy pod zdjęciami zaczerpniętymi od kogoś. No ale podrzędnym pismakom płacą za artykuł a nie czas na niego przeznaczony więc robią byle zrobić.

  5. Marek

    Według mnie, wszystko się zmieni, do czasu aż ktoś wytoczy jakiś głośny proces. Polacy nie są świadomi na czym polegają odpowiednie licencje

  6. MK

    Niestety ale analfabetyzm komputerowy jest coraz częstszym zjawiskiem. Spotkałem się kiedyś z sytuacją gdy Pani z Działu Reklamy umówiła się na kupno wyświetlacza LEDowego, a przyszło coś zupełnie innego :D wesoła sytuacja. Ciekawy wpis. Może pora na dodanie czegoś świeżego? :)

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.