Skocz do linków, Skocz do treści

Po konferencji Wikimedia Polska 2010

29 marca 2010 19:59. Autor: Robert Drózd. Bez komentarzy »

Krótka relacja z tegorocznej Konferencji Wikimedia Polska. Krótka, bo sam byłem tylko na dwóch wykładach, panelu o przyszłości Stowarzyszenia Wikimedia Polska oraz walnym zgromadzeniu, na którym wybieraliśmy władze.

Rzeźba nad wejściem do Zachęty

Konferencja odbywała się w budynku warszawskiej Zachęty, który powitał mnie … zamkniętymi drzwiami, gdyż trzeba było wejść od tyłu. :-) Całe szczęście nie przeszkodziło to około setce uczestników pojawić się na obradach.

Może od końca czyli o wyborze władz – poza jedną osobą, w zarządzie nie zaszły poważniejsze zmiany. I chyba dobrze, bo znaleźli się tam ludzie niesamowicie zaangażowani w rozwój projektów. Prezesem Stowarzyszenia został po raz drugi Tomasz Ganicz, warto poczytać wywiad z nim na Wikinews, w którym mówi m.in. że Wikipedia opóźniła jego habilitację o jakieś 2 lata… Pamiętajmy więc, że mimo tego, że nie wszystko może w projektach funkcjonować prawidłowo, ludzie, którzy je ciągną ponoszą tego pewne koszty…

Wykładów posłuchałem dwóch, ciekawie było na temacie „Marketing vs Wikipedia” , gdzie zobaczyliśmy różne sposoby wpływania przez firmy na Wikipedię. Aż się chce zrobić to szkolenie dla firm z właściwego podejścia do Wikipedii, o którym kiedyś pisałem…

Było też dwoje gości zza oceanu, którzy przyjechali do Polski głównie po to, aby zobaczyć jak idą przygotowania do światowego zlotu Wikimania, który odbędzie się w lipcu w Gdańsku. Zachęcali do uczestnictwa w tym wydarzeniu, które będzie miało dwie odsłony: sama Wikimania – głównie społecznościowa, oraz WikiSYM – akademicka i naukowa.

Na panelu o przyszłości stowarzyszenia miałem krótkie wystąpienie poświęcone sposobom wyjścia z sytuacji, w jakiej Stowarzyszenie zostało postawione wobec popularności akcji 1%. Drugi rok z kolei dostajemy znacznie więcej niż wydajemy, dlatego pamiętając o zaufaniu podatników, trzeba znaleźć inne sposoby wydania tych środków. Oczywiście kilkaset tys to nie jest ogromna kwota, ale trudno siedzieć i trzymać te pieniądze na koncie. Problemem jest to, że rozwój Wikipedii i innych projektów nie jest zależny od pieniędzy, a od poświęcenia czasu poszczególnych ludzi. Może w jakiś sposób da się ten czas kupować?

Poniżej prezentacja.

Poszerzona wersja tych pomysłów jest w moim brudnopisie na stronach Stowarzyszenia. Generalnie propozycje nie spotkały się z zachwytem, bo rzeczywiście trudno sobie wyobrazić realizację niektórych, np. płacenia za tworzenie artykułów przez samo stowarzyszenie.

Gdybym, swoją drogą mógł zarządzać jakąś organizacją z funduszem na wspieranie edukacji, to po prostu zatrudniłbym parę osób do pisania tych haseł, których nikt pisać nie chce. Zresztą o tym samym pomyślało już w roku 2007 niemieckie Ministerstwo Rolnictwa.  Jeśli hasła byłyby zgodne z zasadami Wikipedii (a tego da się przecież pilnować), nikt nie mógłby ich zakwestionować. Istnieje mnóstwo „wolnych” projektów, w których współdziałają ze sobą wynagradzani pracownicy i wolontariusze. Istotne jest to, aby pracowników (czy raczej generowaną przez nich treść) wpuszczać tam i tylko tam, gdzie wolontariusze nie dają rady. Inaczej demoralizacja społeczności gotowa, bo nikt nie lubi robić za darmo tego, za co inni dostają pieniądze. Dlatego nie dziwię się, że aż tak nie spodobał się mój pomysł.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Brak komentarzy (na razie)

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.