Skocz do linków, Skocz do treści

Trudny termin: afordancja [i recenzje na godi.pl]

12 czerwca 2009 21:58. Autor: Robert Drózd. Komentarze (11) »

Dzisiaj troszkę teorii HCI, o której trzeba pamiętać przy projektowaniu dosłownie wszystkiego.

Na jakiej podstawie wiemy czy drzwi przed którymi stoimy trzeba pchać lub ciągnąć?

Człowiek pcha drzwi które trzeba ciągnąć

(Autor ilustracji: Gary Larson, źródło: flickr)

Don Norman w swojej książce „The Design of Everyday Things” użył słynnego przykładu z drzwiami, aby pokazać potęgę afordancji.

Afordancje, to według Normana, postrzegane i rzeczywiste właściwości rzeczy, które określają, w jaki sposób można tej rzeczy używać. Afordancją dla drzwi może być kształt klamki czy uchwytu, który wygląda na taki, który się daje ciągnąć, a nie wygląda na taki, który trzeba pchać. Choć, jak widać na obrazku – nie dla wszystkich. :-)

Wikipedia (całkiem niezła definicja w wersji polskiej) określa afordancje jako uświadomione możliwości działania. Najprostszą afordancją dla stron internetowych będzie właściwy wygląd linków – skąd wiemy, że dany element można kliknąć? Na afordancje trafiamy w Internecie na każdym kroku, a ich złe zastosowanie prowadzi do wielu błędów użyteczności.

Popatrzmy na fragment strony produktu na godi.pl:

godi-pl

Czy klienci Godi.pl dodali jakieś recenzje dla tej książki? Tak! Klikam „Przeczytaj komentarze” i widzę jeden komentarz. Trafiłem! Wybieram teraz inną książkę, zadowolony klikam w zakładkę „Przeczytaj komentarze” i … Nikt nie dodał jeszcze swojej recenzji. Możesz być pierwszy. Co się dzieje?

Po prostu link do zakładki z recenzjami nazywa się tak samo, niezależnie czy tych recenzji będzie dziesięć czy zero. To typowy błąd w różnych szablonach sklepów.

Pomyślmy:

  • ile razy klient musi się naciąć, aby przestać całkowicie klikać w te „Przeczytaj komentarze”?
  • po co właściwie klient ma klikać, jeśli nic w tej zakładce nie znajdzie?
  • jeśli ludzie dodawali wiele recenzji, to dlaczego sklep NIE KRZYCZY o tym na stronie produktu, tylko każe klientowi sprawdzać?

Recenzje, jak dobrze wiadomo:

  • podnoszą wiarygodność produktu (i sklepu) wobec klientów,
  • pomagają w podjęciu decyzji zakupu (czasami i negatywnej, tak bywa),
  • pomagają wyszukiwarkom, ponieważ klienci używają określeń, używanych też w zapytaniach do wyszukiwarek

Nic dziwnego, że właściciele sklepów internetowych robią wszystko, aby zyskać jak najwięcej opinii, zdarza się nawet, że wynagradzają recenzje najlepsze lub wybrane losowo. Same zaś opinie stanowią centralną część strony produktu.

W Merlinie czy Amazonie recenzje i oceny są widoczne. Nie na pierwszym miejscu – bo to zajmują informacje wydawcy. Ale dalej opinie się wylewają, wciskają się do paska bocznego (w Amazonie), są widoczne i oddzielone, łatwo do nich przeskoczyć jeśli chcemy pominąć niewiele mówiące informacje „oficjalne”.

Tymczasem Godi spokojnie te recenzje schował, nie dając czytelnikowi informacji o tym, że są oraz ile ich jest.

Właściciele sklepów, pamiętajcie o afordancjach. Słowo może i trudne, ale potrzebne.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. eryk orłowski

    Ciekawostka: ostatnio Norman trochę wycofał się z naciskania na „projektowanie afordancji”, rekomendując w zamian „wizualne wskazówki”.

    Przykład z życia (za Normanem – http://www.jnd.org/dn.mss/signifiers_not_affordances.html):

    Wpadasz na granicy spóźnienia na peron i widzisz (pomińmy inne czynniki) dwie możliwe sytuacje – ludzie stoją, albo jest pusto. Zdążyłeś, albo czekasz na następny pociąg ;) To jest właśnie wskazówka – wskazówka społeczna. Polecam dla równowagi.

  2. Robert Drózd

    Przeczytałem artykuł Normana – i te wskazówki, szczególnie „społeczne”, to jak dla mnie inne określenie afordancji, tyle że dynamicznych i w większej skali. Pociągając ten przykład – zadaniem dla projektanta dworca kolejowego będzie takie ułożenie drogi którą biegnę na peron, abym już w jej trakcie widział czy na peronie są ludzie, czy nie (i czy warto biec).

  3. eryk orłowski

    jasne. Norman chyba największy akcent kładzie na społeczne wskazówki, co jest o tyle ciekawe, że pozwala na wywieranie wpływu na zachowania użytkownika poprzez mechanizmy socjotechniczne. Vide post Maćka Lipca http://uxdesign.pl/wiekszosc-nie-moze-sie-mylic/

  4. Chris Trynkiewicz

    Nie wiem jak z godi.pl, ale u wielu osob jest to po prostu dzialanie SEO. W Google ich strona ukaze sie dla „opinie o przedmiocie xxx”, mimo, ze ich tam nie bedzie.
    W tej kwestii Google powinno wymyslic cos, by oslabic strony, ktore deklaruja posiadanie recenzji, a jedynie na nie oczekuja.

  5. Bartłomiej Dymecki

    Robercie, zadam przekorne pytanie, czy Twoim zdaniem wychwytywanie afordancji i projektowanie w zgodzie z nimi możemy uznać za pewnego rodzaju standard usability? :-)

  6. Michał Kabziński

    Witam.

    Dziękuję za zwrócenie uwagi na niedopatrzenie.

    Poprawiłem – w tej chwili gdy nie ma komentarzy, pojawia się tekst – „Brak komentarzy, dodaj własny”, natomiast gdy są, pojawi się także ich liczba.

    U Godi takie rzeczy nie są robione celowo, aby się „pozycjonować” pod hasłami „opinie” :)

  7. Maciek Lipiec

    afordancja oznacza że obiekt jest ?self-explanatory? i wiadomo od razu co z nim zrobić. nie potrzebujesz mieć żadnego modelu mentalnego jak coś wdziała. patrzysz i wiesz, że wajcha jest do pociągnięcia, a przycisk do przyciśnięcia. kolega z buszu powinien to załapać bez tłumaczenia.
    te społeczne wskazówki, to chyba jednak wymagają jakiejś uprzedniej wiedzy do interpretacji np. o tym jak funkcjonuje kolej :)

    w książce Raskina (Human Interface) jest opis reakcji ludzi, którzy po raz pierwszy używali komputerowej myszki. większość z nich nie domyśliła się sama, że to się przesuwa po stole, tylko używali jej jak trackballa trzymając odwróconą w ręku :)

  8. eryk orłowski

    @Maciek:

    to niby oczywiste, ale tak czy owak większość sytuacji ma określony kontekst społeczny. Można pokusić się o stwierdzenie, że sama afordancja każdego obiektu ma takowy kontekst – w przeciwnym wypadku musiałbyś sprowadzić każdą projektowaną kontrolkę do poziomu tego, z czym przychodzi na świat zarówno wzmiankowany buszmen, jak i nasza ulubiona pani z zus.

  9. Robert Drózd

    @Michał:
    I tak jak jest teraz jest już dobrze. Cieszę się, że Godi.pl szybko reaguje na uwagi z blogosfery, nawet jeśli Wam o tych uwagach nie napisałem. ;-)

  10. Michał Kabziński

    @Robert:
    Jeśli następnym razem coś znajdziesz i napiszesz, poprawimy szybciej :))

Komentarze z innych blogów

  1. Dwie niezbędne (!) książki o wzorcach projektowych : WebAudit Blog

    […] an Invitation” – zapewnij zaproszenie do interakcji. Pisałem jakiś czas temu jak ważne są afordancje. Skąd użytkownik ma wiedzieć o tym, że zapewniamy mu jakąś […]

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.