Skocz do linków, Skocz do treści

Nowy skrypt Analytics wychodzi naprzeciw obciążonym serwisom

1 grudnia 2009 21:50. Autor: Robert Drózd. Komentarze (3) »

Pytany jestem często przy instalacji kodów Analytics lub jakiegoś zaawansowanego śledzenia: czy to spowolni ładowanie strony.

„W zasadzie nie, ale trochę tak”, odpowiadam, bo jednak skrypt GA musi się załadować, a każde wywołanie kodu śledzącego oznacza też krótkie połączenie z serwerem Google.

Jest kilka tricków, które mogą pomóc. Na przykład przechowywanie kodu lokalnie, tak by w przypadku padu serwerów GA (co się zdarza) wczytywanie strony nie trwało w nieskończoność.

W serwisie Google Code pojawiło się dziś rozwiązanie, które ma zmniejszyć obciążenie strony. Jest to nowy kod Google Analytics, który komunikuje się z serwerami Google w sposób asynchroniczny. Jeśli dobrze zrozumiałem wyjaśnienie na blogu GA: Analytics nie będzie zajmować „kolejki”, w której ładują się inne obiekty (np. biblioteki Javascript), a raczej poczeka, aż będzie czas na komunikację.

Na podanej wyżej stronie Google Code znajduje się cały kod oraz opis jego instalacji. Pojawił się dzisiaj, jeszcze go nie testowałem, więc nie wiem czy są z nim jakieś kłopoty.

Dwie ważne rzeczy:

  • Google dotąd zalecał umieszczanie kodu na samym dole sekcji BODY – właśnie po to, aby nie spowalniał ładowania innych elementów. Teraz kod ma znaleźć się na samym dole sekcji HEAD.
  • Prawidłowe działanie może wymagać przepisania innych kodów śledzących na stronie – więcej w szczegółowej instrukcji.

Pamiętać jednak trzeba, że to rozwiązanie specjalne i w fazie beta, więc jeśli bardzo nie potrzebujemy, nie ma sensu tego instalować.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. marsjaninzmarsa

    Generalnie są 2 modele połączeń z serwerem przez JavaScript – synchroniczny, oraz właśnie asynchroniczny. Ten pierwszy blokuje na czas połączenia wykonywanie całego innego kodu js na stronie, a w niektórych przeglądarkach chyba też w ogóle parsowanie kodu html. Więc po ludzku – dopóki kod się nie załaduje, nie wyśle do Google informacji i nie zakończy działania, przeglądarka nie ma prawa robić nic innego. Zupełnie inaczej działa odwołanie asynchroniczne – tam po prostu się wysyła żądanie, a program se leci dalej. Jak żądanie zostanie przesłane (i przeglądarka dostanie na nie odpowiedź), to po prostu zostanie wywołana odpowiednia funkcja. I tyle. Na takiej zasadzie działa ten cały popularny teraz AJAX – właśnie dzięki niemu nie musimy czekać na przeładowanie się całej strony (czy też jej fragmentu), tylko możemy spokojnie dalej pisać maila, kiedy Gmail sobie w tle sprawdza, czy nie przyszło do nas nic nowego. Ba, czy ktoś przypadkiem nie napisał do nas na Gtalk (chacie)! ;)

    Dziękuję za uwagę. ;)

Komentarze z innych blogów

  1. Google usuwa Netsprint i Interię (ze statystyk) : WebAudit Blog

    […] na ogłoszenie z 1 grudnia. O najważniejszych dwóch zmianach było głośno: chodzi o śledzenie asynchroniczne, a także o nowy mechanizm definiowania zmiennych. Pisałem o tym, ja, pisały też […]

  2. Asynchroniczny kod Analytics – już oficjalnie : WebAudit Blog

    […] 20 maja 2010 13:18. Autor: Robert Drózd. Bez komentarzy ? W grudniu 2009 pisałem o nowym skrypcie Analytics, który wczytuje się asynchronicznie, przez co nie spowalnia ładowania innych elementów strony. […]

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.