<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czy jesteś inkluzjonistą?</title>
	<atom:link href="http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=rss</link>
	<description>Użyteczność, marketing, technologie internetowe</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Aug 2010 10:54:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<item>
		<title>Autor: Robert Drózd</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-24060</link>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2009 14:55:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-24060</guid>
		<description>1&amp;2 - skąd takie pomysły? Każdy ma takie samo zadanie: rozwijanie artykułów, czy to nowych czy istniejących. Dostęp dla IP jest przede wszystkim po to, aby przez drobne zmiany (np. literówki) można było się zorientować czy edytowanie Wikipedii komuś odpowiada.
3 - i tak się najczęściej dzieje. Tylko że jeśli coś jest bardzo niedopracowane, lepiej to usunąć i napisać od nowa. Wiele z usuwanych wpisów to po prostu parę zdań wklejonych czy napisanych naprędce. Jeśli ich &quot;autor&quot; nie natrudził się żeby nadać temu odpowiednią formę, dlaczego mają trudzić się inni? 
4 - nieprawda, fundacja wciąż zbiera pieniądze na serwery, których potrzeba coraz więcej. Będzie więcej haseł i kto je będzie przeglądał, skoro wszyscy chcą tylko pisać nowe? 
5 - wikipedyści są od tworzenia. 
6 - nieprawda, 99% haseł które są w normalnych encyklopediach powszechnych jest też na Wikipedii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1&#038;2 &#8211; skąd takie pomysły? Każdy ma takie samo zadanie: rozwijanie artykułów, czy to nowych czy istniejących. Dostęp dla IP jest przede wszystkim po to, aby przez drobne zmiany (np. literówki) można było się zorientować czy edytowanie Wikipedii komuś odpowiada.<br />
3 &#8211; i&nbsp;tak się najczęściej dzieje. Tylko że jeśli coś jest bardzo niedopracowane, lepiej to usunąć i&nbsp;napisać od nowa. Wiele z&nbsp;usuwanych wpisów to po prostu parę zdań wklejonych czy napisanych naprędce. Jeśli ich &#8222;autor&#8221; nie natrudził się żeby nadać temu odpowiednią formę, dlaczego mają trudzić się inni?<br />
4 &#8211; nieprawda, fundacja wciąż zbiera pieniądze na serwery, których potrzeba coraz więcej. Będzie więcej haseł i&nbsp;kto je będzie przeglądał, skoro wszyscy chcą tylko pisać nowe?<br />
5 &#8211; wikipedyści są od tworzenia.<br />
6 &#8211; nieprawda, 99% haseł które są w&nbsp;normalnych encyklopediach powszechnych jest też na Wikipedii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trulue</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-24059</link>
		<dc:creator>Trulue</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2009 09:10:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-24059</guid>
		<description>1. To nie Wikipedyści piszą Wikipedię, ale Ipeki
2. Zadaniem Wikipedystów jest redagowanie artykułów Ipeków
3. Niekompletne artykuły można oznaczać jako niedopracowane, tak żeby każdy wiedział, że jest to plac budowy, a ten kto wie coś więcej miał punkt startu do dalszego rozwijania hasła.
4. Miejsce na serwerze jest bardzo tanie i od tego Wikipedia nie zbankrutuje, że będzie więcej haseł.
5. Reguły encyklopedyczności są archaiczne, a wikipedyści są od redagowania a nie od określania kto &quot;nadaje się do Encyklopedii&quot;
6. Co z tego że coś jest nieznane.  Tak samo możnaby powiedzieć że 90% standardowej encyklopedii jest do wyrzucenia, bo tylko parę osób przeczytało definicje tych 90% haseł encyklopedycznych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1. To nie Wikipedyści piszą Wikipedię, ale Ipeki<br />
2. Zadaniem Wikipedystów jest redagowanie artykułów Ipeków<br />
3. Niekompletne artykuły można oznaczać jako niedopracowane, tak żeby każdy wiedział, że jest to plac budowy, a&nbsp;ten kto wie coś więcej miał punkt startu do dalszego rozwijania hasła.<br />
4. Miejsce na serwerze jest bardzo tanie i&nbsp;od tego Wikipedia nie zbankrutuje, że będzie więcej haseł.<br />
5. Reguły encyklopedyczności są archaiczne, a&nbsp;wikipedyści są od redagowania a&nbsp;nie od określania kto &#8222;nadaje się do Encyklopedii&#8221;<br />
6. Co z&nbsp;tego że coś jest nieznane.  Tak samo możnaby powiedzieć że 90% standardowej encyklopedii jest do wyrzucenia, bo tylko parę osób przeczytało definicje tych 90% haseł encyklopedycznych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: WebAudit Blog &#187; Polska Wikipedia: 500 tysięcy i co dalej?</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23327</link>
		<dc:creator>WebAudit Blog &#187; Polska Wikipedia: 500 tysięcy i co dalej?</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 May 2008 09:32:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23327</guid>
		<description>[...] jaką prezentuje dany redaktor. Różne wizje nt. encyklopedyczności opisałem w&#160;artykule Czy jesteś inkluzjonistą? Jeśli taki redaktor ma również uprawnienia operatorskie lub pewne poważanie [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] jaką prezentuje dany redaktor. Różne wizje nt. encyklopedyczności opisałem w&nbsp;artykule Czy jesteś inkluzjonistą? Jeśli taki redaktor ma również uprawnienia operatorskie lub pewne poważanie [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert Drózd</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23240</link>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 21:56:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23240</guid>
		<description>Ciekawy artykuł nt. inkluzjonizmu i delecjonizmu ukazał się niedawno w The Economist: http://www.economist.com/printedition/displaystory.cfm?story_id=10789354</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykuł nt. inkluzjonizmu i&nbsp;delecjonizmu ukazał się niedawno w&nbsp;The Economist: <a href="http://www.economist.com/printedition/displaystory.cfm?story_id=10789354" rel="nofollow">http://www.economist.com/printedition/displaystory.cfm?story_id=10789354</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Godryk</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23237</link>
		<dc:creator>Godryk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 19:39:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23237</guid>
		<description>Wtrącę trzy grosze jako zwykły użytkownik: wolałbym przeczytać krótki wpis informacyjny w Wikipedii, niż przez kilka miesięcy (tak! - co najmniej kwartał mi to zajęło...) usiłować zrozumieć, o co właściwie w tym blipie chodzi. A strona blipa do niedawna była mało komunikatywna... (Niemniej obiektywnie rzecz biorąc, to autorzy blipa dawali ciała, a nie Wikipedia. ;-) )

Pod tym względem Wikipedia angielska jest od polskiej dużo wygodniejsza - w zasadzie wszystkie serwisy, o jakich mogę przy okazji różnych wpisów na net.to poczytać, są tam wyszukiwalne. ;-) 

Polityka różnych serwisów, zmuszajaca użytkowników do rejestrowania się po to, żeby mogli zobaczyć, o co właściwie chodzi, budzi moje żywiołowe obrzydzenie i kojarzy mi się natychmiast z próbą wyłudzenia danych czy po prostu zdobycia kolejnej martwej duszy (jak te na blogach Onetu).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wtrącę trzy grosze jako zwykły użytkownik: wolałbym przeczytać krótki wpis informacyjny w&nbsp;Wikipedii, niż przez kilka miesięcy (tak! &#8211; co najmniej kwartał mi to zajęło&#8230;) usiłować zrozumieć, o&nbsp;co właściwie w&nbsp;tym blipie chodzi. A strona blipa do niedawna była mało komunikatywna&#8230; (Niemniej obiektywnie rzecz biorąc, to autorzy blipa dawali ciała, a&nbsp;nie Wikipedia. ;-) )</p>
<p>Pod tym względem Wikipedia angielska jest od polskiej dużo wygodniejsza &#8211; w&nbsp;zasadzie wszystkie serwisy, o&nbsp;jakich mogę przy okazji różnych wpisów na net.to poczytać, są tam wyszukiwalne. ;-) </p>
<p>Polityka różnych serwisów, zmuszajaca użytkowników do rejestrowania się po to, żeby mogli zobaczyć, o&nbsp;co właściwie chodzi, budzi moje żywiołowe obrzydzenie i&nbsp;kojarzy mi się natychmiast z&nbsp;próbą wyłudzenia danych czy po prostu zdobycia kolejnej martwej duszy (jak te na blogach Onetu).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Jagodzinski</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23236</link>
		<dc:creator>Marcin Jagodzinski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 15:25:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23236</guid>
		<description>oczywiście, że alexa nie jest wyrocznią w przypadku serwisu, w którym 60% ruchu jest poza WWW.

przyjmowanie ilościowego modelu &quot;liczenia się&quot; jest dość słabym pomysłem. są bardzo ważne i bardzo małe communities, które jednak mają duży wpływ na to, co się dzieje. 

wydaje się jednak, że blip ma jakieś tam znaczenie w krajobrazie polskiej sieci. oczywiście to inna skala niż nasza klasa. ale może się mylę. 

podpinanie nas pod komunikator GG nie ma większego sensu, jeśli już to pod GG SA</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>oczywiście, że alexa nie jest wyrocznią w&nbsp;przypadku serwisu, w&nbsp;którym 60% ruchu jest poza WWW.</p>
<p>przyjmowanie ilościowego modelu &#8222;liczenia się&#8221; jest dość słabym pomysłem. są bardzo ważne i&nbsp;bardzo małe communities, które jednak mają duży wpływ na to, co się dzieje. </p>
<p>wydaje się jednak, że blip ma jakieś tam znaczenie w&nbsp;krajobrazie polskiej sieci. oczywiście to inna skala niż nasza klasa. ale może się mylę. </p>
<p>podpinanie nas pod komunikator GG nie ma większego sensu, jeśli już to pod GG SA</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert Drózd</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23235</link>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 07:58:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23235</guid>
		<description>Marcin: byłem za usunięciem osobnego artykułu o Blipie i to podtrzymuję. „Not notable enough” podane przez jednego z głosujących to jasne wyjaśnienie. Nigdzie nie podajecie np. liczby zarejestrowanych użytkowników serwisu, nie sądzę aby to było więcej niż 10 tysięcy. 

Alexa jak wiadomo wyrocznią nie jest, ale wykres http://tiny.pl/4xr3 mówi sam za siebie – ruch na blipie znacznie niższy niż pinger czy wykop, a porównywalny np. do bloga Antyweb. 

Jednej rzeczy nie dopilnowano, a mianowicie integracji z artykułem o GG, gdzie Blip powinien zostać opisany jako jedna z usług – i to dzisiaj zrobiłem: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gadu-Gadu#Blip</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin: byłem za&nbsp;usunięciem osobnego artykułu o&nbsp;Blipie i&nbsp;to podtrzymuję. „Not notable enough” podane przez jednego z&nbsp;głosujących to jasne wyjaśnienie. Nigdzie nie podajecie np. liczby zarejestrowanych użytkowników serwisu, nie sądzę aby to było więcej niż 10 tysięcy. </p>
<p>Alexa jak wiadomo wyrocznią nie jest, ale wykres <a href="http://tiny.pl/4xr3" rel="nofollow">http://tiny.pl/4xr3</a> mówi sam za&nbsp;siebie – ruch na blipie znacznie niższy niż pinger czy wykop, a&nbsp;porównywalny np. do bloga Antyweb. </p>
<p>Jednej rzeczy nie dopilnowano, a&nbsp;mianowicie integracji z&nbsp;artykułem o&nbsp;GG, gdzie Blip powinien zostać opisany jako jedna z&nbsp;usług – i&nbsp;to dzisiaj zrobiłem: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gadu-Gadu#Blip" rel="nofollow">http://pl.wikipedia.org/wiki/Gadu-Gadu#Blip</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Jagodzinski</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23226</link>
		<dc:creator>Marcin Jagodzinski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Mar 2008 13:45:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2008/czy-jestes-inkluzjonista/#comment-23226</guid>
		<description>no cóż, od czasów wyrzucenia blip.pl z polskiej wikipedii określenie &quot;smarkaczokracja&quot; samo ciśnie mi się na usta. zwłaszcza, jak poczytałem sobie &quot;argumentację&quot; (przy czym najbardziej idiotyczny argument padł akurat &quot;za&quot;: &quot;zostawić, bo chyba obiło mi się o uszy&quot;. rozumiem strach przez reklamą itd, ale tekst (oczywiście nie mojego autorstwa) nie miał wydźwięku reklamowego.

a przynajmniej dla mnie opisy stron i serwisów internetowych są jedną z większych zalet wikipedii (en). z oczywistych przyczyn nie ma ich w tradycyjnych encyklopediach, są zwięzłe, pozbawione marketingowych bzdur, nie służą nauce obsługi serwisu, ale przekazaniu podstawowych informacji na jego temat. tymczasem u nas decyzje podejmuje się w oparciu o  widzimisie. 

nie bardzo rozumiem, co komuś przeszkadza, że jakiś tekst JEST. problemem chyba jest, jak go nie ma. rozumiem, że strona blip.pl istnieje za mało? bo chyba nie znaczy to, że wcale nie istnieje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no cóż, od czasów wyrzucenia blip.pl z&nbsp;polskiej wikipedii określenie &#8222;smarkaczokracja&#8221; samo ciśnie mi się na usta. zwłaszcza, jak poczytałem sobie &#8222;argumentację&#8221; (przy czym najbardziej idiotyczny argument padł akurat &#8222;za&#8221;: &#8222;zostawić, bo chyba obiło mi się o&nbsp;uszy&#8221;. rozumiem strach przez reklamą itd, ale tekst (oczywiście nie mojego autorstwa) nie miał wydźwięku reklamowego.</p>
<p>a przynajmniej dla mnie opisy stron i&nbsp;serwisów internetowych są jedną z&nbsp;większych zalet wikipedii (en). z&nbsp;oczywistych przyczyn nie ma ich w&nbsp;tradycyjnych encyklopediach, są zwięzłe, pozbawione marketingowych bzdur, nie służą nauce obsługi serwisu, ale przekazaniu podstawowych informacji na jego temat. tymczasem u&nbsp;nas decyzje podejmuje się w&nbsp;oparciu o&nbsp; widzimisie. </p>
<p>nie bardzo rozumiem, co komuś przeszkadza, że jakiś tekst JEST. problemem chyba jest, jak go nie ma. rozumiem, że strona blip.pl istnieje za&nbsp;mało? bo chyba nie znaczy to, że wcale nie istnieje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
