Skocz do linków, Skocz do treści

Zakupy we Frisco.pl, czyli: czekaj kliencie pokornie

25 listopada 2006 11:59. Autor: Robert Drózd. Komentarze (16) »

Wojtek Kyciak pisze o uruchomieniu następnego supermarketu internetowego, chodzi o serwis frisco.pl. Z punktu widzenia klienta – świetny pomysł!

Przyzwyczailiśmy się do tego, że po sklepach internetowych można sobie połazić, korzystać z koszyka, dopiero gdy zdecydujemy się na zamówienie musimy podać dane. Supermarket frisco.pl wymusza jednak od razu rejestrację. Nie można dodać nic do koszyka, zanim nie założymy konta. Na pierwszy rzut oka, to łamanie podstawowych zasad.

Ale w tym przypadku wymuszanie rejestracji ma sens. Sklep działa tylko w Warszawie i okolicach, taki wymóg oszczędza więc rozczarowania tym, którzy mieszkają gdzie indziej.

Jednak nie ustrzeżono się skandalicznego błędu. Podaję kod pocztowy, potem dane kontaktowe (niewiele ich), można już kupować? Otóż nie.

Komunikat po rejestracji we Frisco.pl

Dowiaduję się, że sklep przesłał na Twoją skrzynkę mailową link aktywacyjny. Po jego kliknięciu będziesz mógł rozpocząć zakupy.

Sprawdziłem:

  1. Nadal nie mogę się zalogować. Sklep informuje, że podaję zły e-mail: nieprawda! Powinien informować, że nie potwierdzono rejestracji.
  2. Nadal nie mogę dodawać produktów do koszyka.

A przecież właśnie dowiedziałem się, że w Warszawie jest taki supermarket; chciałem bez zbytnich ceregieli zabrać się za zamawianie. Jednak nie. Sklep nie pozwala nic zrobić, zanim nie potwierdzę rejestracji. E-mail w zależności od ruchu w sieci i konta z którego korzystamy może iść trochę czasu. Kilka minut? Kilkanaście? Sklep każe mi czekać.

Można to było zrobić inaczej? Owszem.

  1. Po rejestracji sklep pozwala się zalogować i dodawać produkty do koszyka.
  2. Jednak konto ma status „niepotwierdzone”, zanim nie kliknę linka z e-maila, nie mogę sfinalizować zamówienia: nie mogę np. przejść do płatności.
  3. Pobyt w supermarkecie ma to do siebie, że chodzimy po alejkach i wrzucamy kolejne rzeczy do wózka. Nie inaczej będzie w supermarkecie internetowym.
  4. Po kilkunastu minutach klikam na „zamów”, wtedy sklep przypomina: na Twoim koncie pocztowym pojawiła się wiadomość z prośbą o potwierdzenie rejestracji. Kliknij w nią.
  5. I wtedy najpewniej taka wiadomość na koncie już będzie. Klikam i bezproblemowo składam zamówienie.

Dobrym przykładem, jak to rozwiązano w prawdziwym markecie jest sieć Makro Cash And Carry. Aby móc tam kupować potrzebujemy specjalnej karty. Gdy odwiedziłem Makro po raz pierwszy, złożyłem przy wejściu wniosek o przygotowanie takiej karty. Jednak nikt nie kazał mi czekać. Dostałem kopię wniosku, z którą mogłem wejść na teren sklepu. Po godzinie można spokojnie odebrać kartę i udać się do kasy z wózkiem który się w miedzyczasie wypełniło. Co bym sobie pomyślał, gdybym jednak usłyszał: „a teraz pan tutaj usiądzie i poczeka aż wyrobimy kartę”?

W chwili obecnej Frisco.pl pozwala sobie igrać z cierpliwością potencjalnych klientów. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie.

Bo napisałem komentarz do blogu Wojtka.

Zrobiłem sobie kawę.

Napisałem większą część tej notki.

A e-mail z potwierdzeniem przyszedł dopiero przed chwilą. Sklep kazał mi czekać 21 minut.

Aktualizacja: polecam błyskotliwą krytykę frisco.pl na blogu Marcina.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. Marcin Jagodziński

    dałem im 15 sekund. wchodzę na stronę. klikam w kategorię. w kolejną. widzę towary. chcę dodać do koszyka, a nie mogę. wychodzę. jest przycisk a nie działa.

    nie ma żadnego wymuszania rejestracji, o którym piszesz. to jest wymuszanie rezygnacji!

    wymuszanie rejestracji, to gdyby na początku trzeba było się zarejestrować. albo przy próbie dodania do koszyka. albo guzik ma napis: „będziesz mógł dodać do koszyka po rejestracji”.

    przez głowę użytkownika przejdzie 100 myśli „dlaczego koszyk nie działa”: „sklep jest do dupy”, „ja jestem do dupy”, „coś z siecią”, „coś z przeglądarką”… skąd ma wiedzieć, że chodzi o to, że się nie zarejestrował? tylko nie pisz, błagam, że jest to gdzieś w FAQ.

  2. Marcin Jagodziński

    tak czy owak, miło powitać polskiego webvana :)

  3. mcv

    To ja już wolę małe, ?prymitywne? http://delikatesy.net.pl/? ;?

  4. mdx

    Resztę nerwów potrafią zszargać puste kategorie, po co je w ogóle umieszczać w menu?

  5. bagienny

    ciekawe czy żeby wejść do sklepu też trzeba wypełniać formularz.. :P

    (stopka wycięta –r.d.)

  6. m

    Ja tam wole jakos wole sklepy z rejestracja ‚na poczatku’, a nie po załadowaniu rzeczy do koszyka. Nie mam tez nic przeciwko emailom rejestracyjnym – jesli w przyszlosci zapomne sobie jaki adres mejlowy podalam w sklepie, to po prostu odnajduje list w poczcie i juz wiem jakie konto podalam.

    A tu ? Co do tego nieszczesnego ‚wymuszania rejestracji’ wystarczyloby (jak dla mnie) aby ci niezarejestrowai widzieli informacje ze jeszcze nie moga dokonywana zakupow (np. malutka, ale migajaca ikonka ‚zakazu wjazdu’). Poza tym rozwalilo mnie to, ze w ok. 30 sekund znalazlam na stronie kilka literówek i ortów (polacam sok z magnesem ;) oraz wyjasnienie, dlaczego email rejestracyjny mogl jeszcze nie dojsc („sieć spowalnia bla bla bla..” )

    Ale ogolnie – no wreszcie…

  7. mcv

    Ja pier! Gdzie tam jest link do rejestracji? Chciałem się kurna zarejestrować.

    ?Ja tam wole jakos wole sklepy z rejestracja ?na poczatku?, a nie po załadowaniu rzeczy do koszyka.?

    Czy to znaczy, że mam dodać rzeczy do koszyka, abym się mógł zarejestrować? Ale jak mam to zrobić, skoro przycisk dodaj do koszyka jest nieaktywny (ponieważ jestem niezalogowany?)

    Paranoja kompletna! Przy wyłączonym JS (u mnie domyślnie) niektóre linki prowadzą do pustych stron, albo do HTTP 404 (przypominanie hasła).

  8. Witold Ferenc

    Krytyka rejestracji we frisco.pl jest moze zasadna, ale sugeruje spojrzec na http://www.ocado.com najlepszy brtyjski supermarket online. Tam tez budowanie koszyka wymaga rejestracji.
    Moze to jest utrudnienie, ale trzeba pamietac, ze dla takich sklepow ruch generowany przez budowanie koszykow jest bardzo duzo, stad takie ograniczenia.

  9. Marcin Jagodziński

    ale nie o to chodzi, panie Witoldzie. ja rozumiem, że być może z powodów jakiś tam (chociaż ich do końca nie podzielam) potrzebna jest rejestracja przed wrzuceniem do koszyka.

    chodzi o to, w jaki sposób jest to zaimplementowane. gorzej chyba się nie da (można jeszcze 500 Server Error wyrzucić, to by było gorsze).

    że zacytuję: „sugeruje spojrzec na http://www.ocado.com najlepszy brtyjski supermarket online”. spojrzeć i zaimplementować tak jak u nich. czyli komunikat po kliknięciu w koszyk, a nie po prostu „martwy link”.

  10. m

    To prawda, linka do rejestracji nie ma. Rejestracja jest mozliwa jesli poda sie jakis ‚obslugiwany’ kod pocztowy.
    Brakuje tu wielu informacji, fakt. Jednak oni dopiero wystartowali, a taki np. mBank juz ile lat istnieje (…)

  11. weronkaka

    Chyba jednak autorom nie starczyło już kasy na jakieś testy użyteczności, czy inne fanaberie.

    A od kiedy test użyteczności jest fanaberią?
    Nie sztuka zrobić coś, by było.
    Najważniejsze dla użytkownika jest to, aby działało…IMHO

  12. Mariusz Gąsiewski

    Nadal sporą przeszkodą w pełnym korzystaniu ze sklepu jest niezbyt duży wybór towarów. Trzeba jednak przyznać, że starają się dbać o klienta. Mojej koleżance przez niedopatrzenie przysłali przeterminowany chleb. Gdy ich o tym poinformowała jako wyraz przeprosin otrzymała za darmo butelkę niezłego wina.

  13. Adam Bielawski

    Ja dziś odbieram zamówienie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
    Na razie otrzymałem maila że 2 z zamówionych produktów są nieosiągalne.

    Zobaczymy co z dostawą.
    Pozdrawiam wszystkich,
    AB

  14. Justyna Hofman

    Ostrzegam przed zakupami każdego naiwnego, jak ja! Pierwszy raz, gdy złożyłam zamówienie było wszystko OK. Drugie zamówienie, z dostawą na 23 grudnia br., to były czyste kpiny. Z 21 produktów przywieziono mi 7. Zamówiłam rzeczy zwyczajne: mleko, śmietanę, masło itp. Dostawca nie miał przy sobie żadnej faktury. Towaru nie przyjęłam, ale nie dostałam na to żadnego poświadczenia. Jak zajrzałam w status mojego zamówienia na stronie frisco, to, oczywiście, figuruje jako zamówienie zrealizowane. Nie zostało zrealizowane, ale zostało przeze mnie z góry zapłacone.

  15. Robert Drózd

    @Justyna Hofman:

    Komentarza kasował nie będę, ale chcę Ci zwrócić uwagę, że ten blog nie jest zbyt dobrym miejscem na opinie o działalności sklepu – chyba lepiej napisać na Sklepy 24:
    http://www.sklepy24.pl/zakupy/delikatesy_artykuly_spozywcze_slodycze/sklep/frisco_pl

Komentarze z innych blogów

  1. Warszawski spożywczak Frisco.pl - BelloisNadaje.pl

    […] Robert Drózd napisał o uruchomieniu internetowego marketu, który znajdziemy pod adresem frisco.pl. Ponoć, jak podaje gazeta.pl, włożono w ten biznes, ot, 1 milion złotych. Sklep działa na razie tylko w Warszawie. Chyba jednak autorom nie starczyło już kasy na jakieś testy użyteczności, czy inne fanaberie. […]

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.