Skocz do linków, Skocz do treści

Wymiana linków prostą drogą do kompromitacji

26 stycznia 2006 17:28. Autor: Robert Drózd. Komentarze (8) »

Paweł Tkaczyk napisał dziś o pomysłach na „linkbaiting”, czyli na przyciągnięcie wartościowych odnośników do swojego serwisu. Pod wszystkim mogę się podpisać. Tworzenie „szumu”, umieszczanie informacji, do których ludzie chcą linkować jest na dłuższą metę o wiele skuteczniejsze niż wrzucanie linków, gdzie tylko się da.

Paweł twierdzi również:

Co uważam za złe praktyki? Na przykład wszelkiego rodzaju katalogi wymiany linków. ?Daj link do mnie, ja dam do Ciebie?. W porządku, jeśli linki odpowiadają tematycznie stronie, którą aktualnie przeglądam. Link do komisu samochodowego na stronie apteki ? to już chyba zła praktyka. To prawda, że w tej chwili nikt za to nie karze, ale wszelkie ?oszustwa? powinny być eliminowane.

I właśnie trafiłem na idealny przykład, jak nie powinno się zdobywać linków przychodzących…

Sklep RedMachine.pl. Kochasz piękne rzeczy? Oni też kochają. Sklep oferuje piękne i drogie gadżety. Sen o Nandini, komplet świec. Flower Wings, cukiernica. Haiku Home – nóż do ryby. Mógłbym to sobie oglądać godzinami.

W stopce czytamy: „Copyright ? 2004 Red Machine. Prezenty i piękne dodatki do wnętrz. Biżuteria.”

A poniżej?

Hasła zupełnie niezwiązane ze stroną, takie jak Generic Viagra, zakłady sportowe, dzwonki

Tak, autorzy korzystają z systemu wymiany linków Linkuj.pl.

Może i rzeczywiście mają więcej linków przychodzących i PR5 zamiast PR4.

Lecz ile osób się zdziwi, widząc na tak wysmakowanej, estetycznej, no i użytecznej stronie reklamę Viagry, dzwonków i zakładów bukmarcherskich?

Przecież serwis z tak piękną zawartością aż się prosi, by zastosować podane przez Pawła sposoby przyciągania linków. Plebiscyty na ulubiony przedmiot, forum dla koneserów, blog opisujący historię ciekawszych przedmiotów… Lub choćby galeria zdjęć. To może zapewnić wiele linków przychodzących, nie mówiąc już o dodatkowych wejściach (wynalazki typu Linkuj to jedynie pasza dla wyszukiwarek).

Dziwi mnie, że tak doświadczony zespół jak Firstearts zastosował metodę w stylu „webmastera z gimnazjum”. Na swojej stronie też taką wymianę stosują. Usability, Marketing i Cialis.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. m

    A FirsteArts jeszcze zipie? Ania Zasada bardzo od kilku lat zajęta, nie usability jej w głowie, lecz świece zapachowe ;)

  2. Marcin Jagodziński

    no i kolejny link przyciągnęli ;)

  3. Robert Drózd

    jak mi PR wzrośnie to linka skasuję :P

  4. fibbia

    Cyt.:”Lecz ile osób się zdziwi, widząc na tak wysmakowanej, estetycznej, no i użytecznej stronie reklamę Viagry, dzwonków i zakładów bukmarcherskich?”
    Trochę przekornie – gdyby nie te parę „dziwnych” linków pewnie by się nie zdziwili bo najnormalniej w świecie strony nie znaleźliby. PR i link popularity króluje. A większość i tak „potem” robi to o czym wspomina przedmówca.
    Pozdr. Tomek

  5. Sprawny Marketing

    jest jeszcze jeden aspekt wymiany linków i promocji dla słów będących zastrzeżoną nazwą innej firmy. Szczególnie jeżeli korzysta się z systemów do wymiany linków – raczej trudno byłoby coś takiego udowodnić.

    Wiecej info tutaj:
    http://www.sprawnymarketing.pl/artykuly/nazwa-przejeta/

  6. Ania Zasada

    Zipię:) No cóż „kompromitacja” to pewnie tylko w towarzystwie branżowych bloggerów:) W testach usability nikt tych linków nie zauważył. A żaden plebiscyt, żadna galeria zdjęć i żaden blog nie wygeneruje nam takiego ROI jak ten prosty zabieg:) A druga pozycja w Googlach na podstawowe słowo kluczowe przy 6 mln zapytań ma swoją wartość. Z całym szacunkiem…

  7. medr

    :P

  8. white heado

    Jeśli ktoś ma skrypt SWL na swojej stronie to nie minie dużo czasu zanim z PR5 zrobi się PR N/A…

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.