Skocz do linków, Skocz do treści

O najważniejszym też można zapomnieć

8 lipca 2006 23:22. Autor: Robert Drózd. Komentarze (1) »

Jeden z przepisów na skuteczną stronę główną? Pomyślmy o 3 rzeczach, które odwiedzający będą najczęściej chcieli zrobić i umieśćmy je w widocznym miejscu.

Dosyć często chodzę do Kinoteki. To warszawski multipleks, który znajduje się w Pałacu Kultury. Ceny biletów (z kartą klubową) przyzwoite, tłumów strasznych nie ma, dobry dojazd. No i zachciało mi się jutro rano pójść na jakiś film. Wchodzę na ich serwis z pragnieniem oczywistym – zobaczę, co będą jutro grali. I tutaj zaskoczenie pierwsze – nowy wygląd, może i bardziej „stylowy”, choć czerwony tekst na czarnym tle to nie jest mistrzostwo w czytelności i kontraście.

Nieważne to jednak wobec zaskoczenia drugiego. Powtórzę swój cel: jakie filmy będą w niedzielę, 9 lipca?

Kinoteka - strona główna - brak informacji o repertuarze na następne dni

Otóż nie wiadomo. Strona główna Kinoteka.pl nie zawiera informacji o repertuarze na następne dni!

Przyjrzyjmy się dokładniej. Centralnym elementem jest teaser nowego filmu. Poniżej – lista premier i zapowiedzi. Po prawej – wreszcie repertuar, ale … tylko na dzisiaj. Rozumiem, że o 23.00 jest pewnie jeszcze jakiś film, ale chciałbym się dowiedzieć, co będzie jutro o dziesiątej rano…

No dobrze, na stronie głównej nie ma, poszukam głębiej.

„Aktualności” – linki do dwóch nowych filmów, tych samych co na stronie głównej.

„Rezerwacja on-line” – w sumie nie chcę rezerwować, ale może właśnie tam jest repertuar, trudno rezerwować coś czego nie ma. Klikam … i ostrzeżenie o nieważnym certyfikacie bezpieczeństwa, który dodatkowo jest dla innej witryny.

Rezerwacja on-line na stronach Kinoteki

Wreszcie jest! „Repertuar na kolejne dni”. Klikam na kalendarz, pojawia się bardzo „surowa” i nieostylowana lista filmów.

Lista filmow

Oczywiście wcześniej już to samo znalazłem w funkcjonalnym i prostym serwisie Repertuar portalu o2.

Dlaczego jednak twórcy serwisu Kinoteki postąpili, jak postąpili? Widać jak na dłoni, że przyjęty cel dla strony głównej to promowanie przede wszystkim nowości oraz zachęcanie do odwiedzenia kina już teraz. O ludziach, którzy chcą sobie zaplanować obejrzenie filmu za kilka dni nie zapomniano tak zupełnie. Przyjęto jednak założenie, że jeśli chcę obejrzeć film za parę dni, to na pewno będę dokonywał rezerwacji. Tymczasem tych dwóch celów nie wolno łączyć.

Aktualizacja po 10 minutach:
Jako wierny klient wysłałem im maila. Po chwili zwrot:

Remote host said: 550 <kinoteka@kinoteka.pl>: Recipient address rejected: User unknown in virtual mailbox table
Giving up on 217.97.135.53.

Bałagan? Różne słowa na „B” się nasuwają.

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarz - jeden samotny

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. mlen

    Ciekawym jest też brak obrazków (przedstawiających plakaty filmowe).. Ogólnie kuleje cały serwis, od wyglądu, poprzez wykonanie, aż do funkcjonalności.

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.