<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak testować strony pod Linuksem, bez instalacji Linuksa?</title>
	<atom:link href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rss</link>
	<description>Użyteczność, marketing, technologie internetowe</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 May 2012 09:33:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<item>
		<title>Autor: Creatyan</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1390</link>
		<dc:creator>Creatyan</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 May 2006 12:32:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1390</guid>
		<description>Myślę, że twórcy stron pracujący na codzień pod Linuksem mają więcej nieco problemów z dostosowaniem ich pod IE. W końcu pisząc stronę zgodnie ze standardami możemy się spodziewać, że Opera, wszystkie Gecko-klony i Konqueror wyświetlą ją zgodnie z naszymi założeniami (sprawę czcionki pomijając - w końcu jeśli użytkownik uprze się na rozmiar czcionki 16pt, to niech ma).

Tworząc strony startuję więc z Konquerorem, potem sprawdzam pod Firefox, pod Operą, wszystko zazwyczaj gra. A potem odpalam QEmu, w nim Windows98 (bo na 98 mam licencję) i IE6 i tutaj zaczynją się problemy.

A jak wyjdzie IE7 to będę musiał kupić licencję na kolejny system. Chyba, że i na to znajdzie się jakaś rada.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że twórcy stron pracujący na codzień pod Linuksem mają więcej nieco problemów z&nbsp;dostosowaniem ich pod IE. W końcu pisząc stronę zgodnie ze&nbsp;standardami możemy się spodziewać, że Opera, wszystkie Gecko-klony i&nbsp;Konqueror wyświetlą ją zgodnie z&nbsp;naszymi założeniami (sprawę czcionki pomijając &#8211; w&nbsp;końcu jeśli użytkownik uprze się na rozmiar czcionki 16pt, to niech ma).</p>
<p>Tworząc strony startuję więc z&nbsp;Konquerorem, potem sprawdzam pod Firefox, pod Operą, wszystko zazwyczaj gra. A potem odpalam QEmu, w&nbsp;nim Windows98 (bo na 98 mam licencję) i&nbsp;IE6 i&nbsp;tutaj zaczynją się problemy.</p>
<p>A jak wyjdzie IE7 to będę musiał kupić licencję na kolejny system. Chyba, że i&nbsp;na to znajdzie się jakaś rada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Brodziak</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1389</link>
		<dc:creator>Marcin Brodziak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2006 22:29:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1389</guid>
		<description>Zastanawiam się nad celowością testowania stron pod linuksem. Argumenty przeciw mam trzy:

1. Linux jest mało popularny.
2. Firefox pod linuxem zasadniczo działa podobnie do windowsowego, jedyne zauważalne różnice dotyczą wielkości i rodzaju fontów.
3. Firefox pod linuksem robi z fontami co chce. Co więcej ta sama wersja FF pod różnymi dystrybucjami linuxa działa różnie.

Ad 1. Mam linuxa od 8 lat. Z Windows korzystam tylko do testowania stron pod IE, więc proszę nie krzyczeć, że &#039;się nie znam&#039; i dyskryminuję kogokolwiek ;)

Ad 2 i 3. Ostatnio w ciągu krótkiego czasu przejrzałem trzy różne &#039;dystrybucje&#039; linuksa (SUSE, Ubuntu i kompilowane ręcznie Linux From Scratch) i pod każdą z nich strony wyglądały podobnie, z dokładnością właśnie do fontów. 

Np. w CSSie jasno stało, że font-size: 12pt i font-family: sans-serif, a na ekranie w SUSE widziałem coś a&#039;la 14pt Times, w Ubuntu ledwie widocznego &#039;bezszeryfowca&#039;, a we własnoręcznie skompilowanej wersji mniej-więcej tak jak trzeba. (Różnice wynikały z tego, że instalatory źle konfigurują standardowe ustawienia FF).

Jak ktoś testuje strony pod linuksem, traci czas. Tyle opinii człowieka, który do Windowsów nie zagląda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się nad celowością testowania stron pod linuksem. Argumenty przeciw mam trzy:</p>
<p>1. Linux jest mało popularny.<br />
2. Firefox pod linuxem zasadniczo działa podobnie do windowsowego, jedyne zauważalne różnice dotyczą wielkości i&nbsp;rodzaju fontów.<br />
3. Firefox pod linuksem robi z&nbsp;fontami co chce. Co więcej ta sama wersja FF pod różnymi dystrybucjami linuxa działa różnie.</p>
<p>Ad 1. Mam linuxa od 8 lat. Z Windows korzystam tylko do testowania stron pod IE, więc proszę nie krzyczeć, że &#8218;się nie znam&#8217; i&nbsp;dyskryminuję kogokolwiek ;)</p>
<p>Ad 2 i&nbsp;3. Ostatnio w&nbsp;ciągu krótkiego czasu przejrzałem trzy różne &#8218;dystrybucje&#8217; linuksa (SUSE, Ubuntu i&nbsp;kompilowane ręcznie Linux From Scratch) i&nbsp;pod każdą z&nbsp;nich strony wyglądały podobnie, z&nbsp;dokładnością właśnie do fontów. </p>
<p>Np. w&nbsp;CSSie jasno stało, że font-size: 12pt i&nbsp;font-family: sans-serif, a&nbsp;na ekranie w&nbsp;SUSE widziałem coś a&#8217;la 14pt Times, w&nbsp;Ubuntu ledwie widocznego &#8218;bezszeryfowca&#8217;, a&nbsp;we własnoręcznie skompilowanej wersji mniej-więcej tak jak trzeba. (Różnice wynikały z&nbsp;tego, że instalatory źle konfigurują standardowe ustawienia FF).</p>
<p>Jak ktoś testuje strony pod linuksem, traci czas. Tyle opinii człowieka, który do Windowsów nie zagląda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: E.D.Mix</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1300</link>
		<dc:creator>E.D.Mix</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2006 00:06:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1300</guid>
		<description>Nie na temat:
Fotel oraz BlogFM to eksperci od czarnego humoru. Przecież ekspert nie znaczy naukoiwec ani technokrata.. Oba są dziełem dobrego PijaRu, a nie tylko ten z PKP Intercity, jak raczyłeś dopisać u Krzysztofa.

Na temat:
A jesteś w stanie opisać podobnie co ma zrobić człowiek żeby przetestować Linuxa bez jego instalacji ale nie na Windows tylko na Macintoshu? Domyślam się tylko że taka symulacja na Apple z OSX jest o wiele prostsza... co nie zmiena faktu że nie wiam jak oraz króra dystrybucja się nadaje... itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie na temat:<br />
Fotel oraz BlogFM to eksperci od czarnego humoru. Przecież ekspert nie znaczy naukoiwec ani technokrata.. Oba są dziełem dobrego PijaRu, a&nbsp;nie tylko ten z&nbsp;PKP Intercity, jak raczyłeś dopisać u&nbsp;Krzysztofa.</p>
<p>Na temat:<br />
A jesteś w&nbsp;stanie opisać podobnie co ma zrobić człowiek żeby przetestować Linuxa bez jego instalacji ale nie na Windows tylko na Macintoshu? Domyślam się tylko że taka symulacja na Apple z&nbsp;OSX jest o&nbsp;wiele prostsza&#8230; co nie zmiena faktu że nie wiam jak oraz króra dystrybucja się nadaje&#8230; itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert Drózd</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1299</link>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2006 21:55:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1299</guid>
		<description>ktos:
Akurat płytka z Windows 95 gdzieś leży u mnie w domu, ale nie widzę potrzeby instalowania tego do testów www, w końcu stare IE są dostępne w wersji standalone. 

BTW. Mam nadzieję, że gdy nastanie na dobre IE7, będzie jakaś sztuczka, która pozwoli uruchomić w tym samym systemie także IE6.

doktryner:
Niestety colinux na razie jest w dosyć wczesnej wersji, no i pewnie się trzeba pobawić żeby działało. Ściągnąłem obraz Fedora-core, zainstalowałem zgodnie z instrukcją - po uruchomieniu mam niebieski ekran. Dam sobie na razie spokój. :&gt;

porneL:
Tak, różnica w rozdzielczości to jedna z przyczyn innej wielkości jednostek relatywnych - pisałem o tym kiedyś w &lt;a href=&quot;http://www.webaudit.pl/blog/2005/relatywne-utrapienia/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Relatywnych utrapieniach&lt;/a&gt;. Wydaje mi się jednak, że nie wyjaśnia to wszystkiego. Przełączenie X11 na 96dpi nie ustawia automatycznie wielkości takiej jak w Windows. Trzeba więc testować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ktos:<br />
Akurat płytka z&nbsp;Windows 95 gdzieś leży u&nbsp;mnie w&nbsp;domu, ale nie widzę potrzeby instalowania tego do testów www, w&nbsp;końcu stare IE są dostępne w&nbsp;wersji standalone. </p>
<p>BTW. Mam nadzieję, że gdy nastanie na dobre IE7, będzie jakaś sztuczka, która pozwoli uruchomić w&nbsp;tym samym systemie także IE6.</p>
<p>doktryner:<br />
Niestety colinux na razie jest w&nbsp;dosyć wczesnej wersji, no i&nbsp;pewnie się trzeba pobawić żeby działało. Ściągnąłem obraz Fedora-core, zainstalowałem zgodnie z&nbsp;instrukcją &#8211; po uruchomieniu mam niebieski ekran. Dam sobie na razie spokój. :></p>
<p>porneL:<br />
Tak, różnica w&nbsp;rozdzielczości to jedna z&nbsp;przyczyn innej wielkości jednostek relatywnych &#8211; pisałem o&nbsp;tym kiedyś w&nbsp;<a href="http://www.webaudit.pl/blog/2005/relatywne-utrapienia/" rel="nofollow">Relatywnych utrapieniach</a>. Wydaje mi się jednak, że nie wyjaśnia to wszystkiego. Przełączenie X11 na 96dpi nie ustawia automatycznie wielkości takiej jak w&nbsp;Windows. Trzeba więc testować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: porneL</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1298</link>
		<dc:creator>porneL</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2006 20:53:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1298</guid>
		<description>Co do wielkości - Windows ma domyślnie 96 DPI, a X11 72 DPI. Oczywiście użytkownik powinien zmienić to ustawienie, aby odpowiadało rzeczywistemu DPI, ale mało kto to potrafi i przez to wszystkie wielkości zależne od DPI (pt, mm, cm, itp.) w praktyce są mniejsze pod X11.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do wielkości &#8211; Windows ma domyślnie 96 DPI, a&nbsp;X11 72 DPI. Oczywiście użytkownik powinien zmienić to ustawienie, aby odpowiadało rzeczywistemu DPI, ale mało kto to potrafi i&nbsp;przez to wszystkie wielkości zależne od DPI (pt, mm, cm, itp.) w&nbsp;praktyce są mniejsze pod X11.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: doktryner</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1297</link>
		<dc:creator>doktryner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2006 19:36:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1297</guid>
		<description>Do odpalania &quot;Linuksa pod Windows&quot; zdecydowanie polecam coLinuksa - http://www.colinux.org (lub nowsze wersje z http://www.henrynestler.com/colinux/testing/). Znacznie lżejszy niż vmware, do tego na GPL.

Niestety nie uruchomi się pełna instalacja takiego np. ubuntu (ogólnie programy zbyt bliskie sprzętu potrafią go wywalić) - ale ściągnięty przez instalator obraz debiana daje się upgradnąć. Do testowania stron WWW jak znalazł, zwłaszcza z Xming albo X/Cygwin z multiwindow - linuksowy firefox odpala się w windowsowym okienku ;))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do odpalania &#8222;Linuksa pod Windows&#8221; zdecydowanie polecam coLinuksa &#8211; <a href="http://www.colinux.org" rel="nofollow">http://www.colinux.org</a> (lub nowsze wersje z&nbsp;<a href="http://www.henrynestler.com/colinux/testing/)" rel="nofollow">http://www.henrynestler.com/colinux/testing/)</a>. Znacznie lżejszy niż vmware, do tego na GPL.</p>
<p>Niestety nie uruchomi się pełna instalacja takiego np. ubuntu (ogólnie programy zbyt bliskie sprzętu potrafią go wywalić) &#8211; ale ściągnięty przez instalator obraz debiana daje się upgradnąć. Do testowania stron WWW jak znalazł, zwłaszcza z&nbsp;Xming albo X/Cygwin z&nbsp;multiwindow &#8211; linuksowy firefox odpala się w&nbsp;windowsowym okienku ;))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Rybałtowski</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1296</link>
		<dc:creator>Piotr Rybałtowski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2006 10:06:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1296</guid>
		<description>Korzystam z VMware od dawna. Pod Linuksem uruchamiałem Windowsa, pod Windowsem Linuksa i pod Windowsem Windowsa. Wszystko działa wyśmienicie. Ma też wiele udogodnień (emulacja CD z obrazu płyty, np. ISO, ułatwione udostępnianie przez sieć folderów, łącza internetowego i wiele innych).
Jeśli ktoś potrzebuje do wszelkich testów (i ma odpowiednie licencje na systemy - głównie Windows) zdecydowanie polecam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Korzystam z&nbsp;VMware od dawna. Pod Linuksem uruchamiałem Windowsa, pod Windowsem Linuksa i&nbsp;pod Windowsem Windowsa. Wszystko działa wyśmienicie. Ma też wiele udogodnień (emulacja CD z&nbsp;obrazu płyty, np. ISO, ułatwione udostępnianie przez sieć folderów, łącza internetowego i&nbsp;wiele innych).<br />
Jeśli ktoś potrzebuje do wszelkich testów (i ma odpowiednie licencje na systemy &#8211; głównie Windows) zdecydowanie polecam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ktos</title>
		<link>http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1295</link>
		<dc:creator>Ktos</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 May 2006 08:18:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.webaudit.pl/blog/2006/jak-testowac-strony-pod-linuksem/#comment-1295</guid>
		<description>To ja wskażę jeszcze jedno rozwiązanie - Microsoft Virtual Server 2005 R2. Da się go zainstalować u siebie w domu i na nim, jak najbardziej normalnie, jak na każdym VirtualPC, zainstalować Linuksa, bez żadnych kompinacji z gotowymi maszynami wirtualnymi. Program jest darmowy, ale wymaga trochę kombinacji by zainstalować (m.in. wymaga IIS, deaktywuje Autostart), i znacznie lepiej nadaje się (zgodnie z nazwą) na serwery niż na stacje robocze. Ale zadanie swoje spełnia, a Microsoft nawet oferuje wsparcie instalującym na nim Linuksa ;-)

W ten sam sposób można też łatwo testować strony (czy - co ważniejsze - aplikacje, choć webmasterów to akurat nie dotyczy) na różnych systemach operacyjnych. Tylko jedyny problem z testowaniem np. pod Windows 95 to fakt, ze trzeba mieć na niego licencję :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ja wskażę jeszcze jedno rozwiązanie &#8211; Microsoft Virtual Server 2005 R2. Da się go zainstalować u&nbsp;siebie w&nbsp;domu i&nbsp;na nim, jak najbardziej normalnie, jak na każdym VirtualPC, zainstalować Linuksa, bez żadnych kompinacji z&nbsp;gotowymi maszynami wirtualnymi. Program jest darmowy, ale wymaga trochę kombinacji by zainstalować (m.in. wymaga IIS, deaktywuje Autostart), i&nbsp;znacznie lepiej nadaje się (zgodnie z&nbsp;nazwą) na serwery niż na stacje robocze. Ale zadanie swoje spełnia, a&nbsp;Microsoft nawet oferuje wsparcie instalującym na nim Linuksa ;-)</p>
<p>W ten sam sposób można też łatwo testować strony (czy &#8211; co ważniejsze &#8211; aplikacje, choć webmasterów to akurat nie dotyczy) na różnych systemach operacyjnych. Tylko jedyny problem z&nbsp;testowaniem np. pod Windows 95 to fakt, ze&nbsp;trzeba mieć na niego licencję :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

