Skocz do linków, Skocz do treści

Webpositioning po polsku

24 grudnia 2005 13:07. Autor: Robert Drózd. Komentarze (8) »

Pierwsza książka, która w naszym, polskim kontekście porusza zagadnienia optymalizacji na rzecz wyszukiwarek (SEO). Nie wolna od błędów, ale wypada się cieszyć że jest.

Do tej pory polscy twórcy stron WWW musieli liczyć na materiały powstałe za granicą (np. tłumaczenie ?Search Engines Visibility? wydane przez Helion). Bardzo dobrze, że dwójka młodych autorów: Anna Benicewicz-Miazga i Michał Nowakowski zdecydowała się na stworzenie tej książki.

Pełny tytuł to ?Webpositioning. Skuteczne pozycjonowanie w Internecie czyli jak efektywnie wypromować witrynę?. Książkę wydało w roku 2005 wydawnictwo Mikom. Zawiera 188 stron, kosztuje niecałe 25 złotych. Okładka książki - Webpositioning. Skuteczne pozycjonowanie w Internecie czyli jak efektywnie wypromować witrynę

Wzorem wydawnictw amerykańskich zaczynamy od kilku stron pochwał autorstwa różnych profesorów, przedsiębiorców i specjalistów. Robi wrażenie, choć czasami to raczej luźne impresje bez specjalnego związku z tematyką.

Przy pobieżnym przejrzeniu zadziwia liczba informacji, również szczegółowy indeks (bynajmniej nie powszechny w polskich pozycjach) i spora bibliografia. Zawodowcy pochłoną zapewne od deski do deski. Ja dowiedziałem się o paru trikach, poznałem kilka narzędzi, o których wcześniej nie czytałem, na przykład Touch Graph.

Niestety, skoro autorzy stosują takie nowoczesne podejście, dlaczego nie stworzyli choćby prostego serwisu WWW towarzyszącemu książce? Takiego ?companion website?. Mogliby tam umieścić choćby linki, których mnóstwo w treści książki, jak i w dodatku bibliograficznym.

Sam tytuł jest pewnym kuriozum. Nie wiem, dlaczego w promowaniu tej dziedziny namiętnie używa się terminu ?pozycjonowanie?. Cały proces optymalizacji ogranicza się w ten sposób do czynności technicznej, podnoszenia pozycji pewnych słów kluczowych. A w przypadku ?Webpositioning? nawet okładka przedstawia kolejne etapy optymalizacji.

Najbardziej wartościowe są pierwsze trzy rozdziały, szczególnie trzeci, poświęcony doborowi słów kluczowych. Tak wiele firm robi to źle, że sama lektura tego rozdziału może zwrócić inwestycję w książkę.

Informacje są w miarę aktualne, jest chociażby opis akcji „kretyn”, ale mogłoby być lepiej. Na przykład Wirtualna Polska już od grudnia 2004 nie korzysta z systemu Klikohit, którego działanie opisują autorzy. Ale skoro już pisali o Klikohicie, powinni moim zdaniem wspomnieć o powszechnych oszustwach i nabijaniu kliknięć dla bardziej popularnych słów.

Mam problem ze stwierdzeniem, dla kogo ta pozycja jest właściwie przeznaczona. ?Książka ta jest niezbędną lekturą projektanta stron jak i tych wszystkich, którzy Internet traktują jako źródło informacji? czytamy w notce z okładki. Bzdura jakaś. Czy normalny człowiek, który chce umieć dobrze wyszukiwać w Google czy WP szuka książki o pozycjonowaniu? Rozumiem chęć dotarcia do jak największej liczby czytelników, ale nie tędy droga.

Błędy, błędy?

Niestety w czasie lektury można odnieść wrażenie, że książka powstała bez udziału recenzenta technicznego. Co jakiś czas natrafiałem na bardziej lub mniej oczywiste błędy.

  • Kilka stron zajmuje opis znaczników META. Niestety bez wyjaśnienia, które z nich należy stosować w praktyce. W ten sposób autorzy podtrzymują mit o skuteczności tagu Revisit-After, którego nie obsługuje żadna z liczących się wyszukiwarek. Przyznam, że sam przez parę lat wierzyłem w jego moc.
  • Pisząc o optymalizacji kodu, autorzy ograniczają się do języka HTML, choć od paru lat powszechnie stosuje się XHTML. Piszą o znacznikach B, U, I, zapominając o wyróżnieniach semantycznych, takich jak strong. Już sama nazwa podrozdziału ?Warstwy id=Layer? i dalszy przykład wskazuje na szczątkową znajomość nowych technologii tworzenia stron.
  • W jednej części książki (strona 170) czytamy o cloakingu, jako technice uznawanej za spam. W innym miejscu (strona 87) mamy gotowy kod PHP, który pozwoli Googlebotowi zaserwować stronę inną niż całej reszcie. I bez słowa wyjaśnienia, jak niebezpieczne to jest.
  • Strona 31. Nie słyszałem o takiej domenie regionalnej jak .waw.com.
  • Strona 147. Rozdziału ?Web farming? nie rozumiem ani trochę, a szczególnie jego związku z tematyką książki. Mocno naukowy ton każe podejrzewać, że to jakaś koncesja na rzecz recenzentów z uczelni, może pozostałość po pracy dyplomowej?

Kupić, nie kupić?

Mam po lekturze tej książki mieszane uczucia. Z braku jakichkolwiek pozycji, które traktują o SEO w polskich warunkach, ?Webpositioning? może się przydać, choć raczej nie usystematyzuje wiedzy. Podpowie tylko trochę rzeczy, o których się nie wiedziało.

Jeśli ktoś szuka zwięzłej, profesjonalnej wiedzy na ten temat, polecam ? artykuły Tomasza Frontczaka w Magazynie Internet. Tomek właśnie pracuje nad książką „Marketing internetowy w wyszukiwarkach” i wydaje mi się, że to będzie hit. :-)

No i oczywiście źródła internetowe, takie jak forum Optymalizacja.com.

A jeśli kupić to gdzie?

  1. Warszawa: książki w połowie listopada nie znalazłem ani w Empiku, ani w Traffiku, była dopiero w księgarni MDM przy ulicy Koszykowej. Tam, nawiasem mówiąc, mają prawie wszystko, co w ciągu ostatnich paru lat wyszło po polsku z dziedziny informatyki i ekonomii.
  2. Księgarnia internetowa PWN.

PS. Korzystając z okazji życzę Wam wszystkim rodzinnego i radosnego spędzenia Świąt Bożego Narodzenia. Zapomnijcie choć na parę dni o troskach zawodowych, jak również o tematyce, którą porusza niniejszy blog. :-)

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. Siergiej

    > Informacje są w miarę aktualne, jest chociażby opis akcji ?kretyn?
    Dokładnie rzecz biorąc to jest mało aktualny przykład – kiedy po wyborach zmienili się posłowie te tysiące linków do sejmowej strony Leppera zaczeły kierować się na błąd 404…

  2. Bellois

    Siergiej – ale az taka aktualnosc, to ciezko ksiazkom zapewnic. Trzeba pamietac, ze proces wydawania ksiazki moze trwa pare ladnych miesiecy, albo i dluzej.

    Co do ksiazki to, coz, niby lepsze to niz nic… Ale autorzy chyba wiecej by zarobili, gdyby zamiast wydawac ksiazke, stworzyli platna strone internetowa z niewygorowanym abonamentem. Na pewno odnioslaby sukces, jesli rzeczywiscie tak swietnie znaja sie na pozycjonowaniu stron :D

  3. rek

    Właściwie każda taka publikacja papierowa jest skazana na dezaktualizacje w momecie trafiania na półki sklepowe. Przecież od chwili pisania książki do momnetu wydruku upływa pare miesięcy ( czasami nawet lat .

    Zgadzam się z Bellois co do stworzenia serwisu płatnego, w takim przypadku treść mogła by być zawsze aktualna

  4. Tomek

    To czy publikacja drukowana jest aktualna czy nie, zależy w głownej mierze od autora i koncepcji na książkę. Jak ktoś pisze o sztuczkach SEO, których żywotność jest ograniczona, to nie ma sensu wydawać tego w formie książkim, od tego są fora internetowe.

    Dobrym przykładem interesujacej książki jest ostatnio wydana na rynku amerykańskim „Winnig results with Google AdWords” A.Goodman. Nie opisuje ona opcji „krok po kroku”, to nie podręcznik (aktualne podręczniki są za darmo na stronach Google), ale głownie INSPIRUJE. I będzie aktulana jeszcze długo, dopóki reklama za pomocą linków sponsorowanych będzie popularna.

  5. fibbia

    Zgadzam się, że książka jako nośnik o tej tematyce to pomysł „taki se, mocno na jeża”. Ale z drugiej strony, cyt.:” …od tego są fora internetowe”, nie wygląda mi na dobry pomysł. Kompletny, jak powiadają,lajkonik wchodząc na niektóre nasze fora zbierze taką wiedzę, że strach się bać. I wtedy taka książka może się okazać, że nie jest takim złym pomysłem.
    Pozdr.

  6. Robert Drózd

    Ciekawym rozwiązaniem – tak pomiędzy jednolitą publikacją, a serwisem z abonamentem jest Winning the Search Engine Wars. Jest to książeczka w formacie PDF, uaktualniana raz w miesiącu..

  7. Tomek

    Moge już podać przybliżony termin wydania książki: 15 marca 2006.
    Na mojej stronie więcej inforacji o książce:
    http://www.sprawnymarketing.pl/ksiazka/dlaczego-marketing-w-wyszukiwarkach

  8. Primero

    Trzeba powiedzieć, że książek o tematyce SEO, szczególnie dla laików jest stale za mało. Może nie chodzi o wydanie kilkunastu pozycji, ale o skupieniu się, w jednej lub dwóch, na przekazaniu czytelnikowi uwag dlaczego warto wejść w tą formę reklamy i budowania własnej marki.

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.