Skocz do linków, Skocz do treści

Gdzie dwa blogi, tam trzy opinie

23 listopada 2005 13:51. Autor: Robert Drózd. Komentarze (8) »

Śmiesznie, że te dwa wpisy przeczytałem obok siebie w dzisiejszej porcji RSS.

Twórca bloga Belois krytykuje moderowanie komentarzy. Bo zabija ono spontaniczność i uniemożliwia dyskusję.

Taki blog nie będzie żywy, nie zbuduje wokół siebie społeczności, będzie pozbawiony elementarnej werwy.

A oto Riddle, autor innego, poczytnego bloga właśnie zablokował komentowanie u siebie. Powodem – dyskusje nadmiernie żywe.

Starannie waże prawie każde słowo, żeby nie wywołać lawiny ognia w komentarzach.

Riddle czeka na moment aż w systemie blogowym Jogger pojawi się …możliwość moderacji.

Moim zdaniem sposobem na flame’y w komentarzach jest przeglądanie ich po fakcie. Wtedy pozostawiam tylko te związane z tematem. Mam prawo przecież stwierdzić „to mój blog” i ustalić zasady komentowania.

Co z zarzutem cenzury? Przydałaby się funkcjonalność „śmietnika”. W takie miejsce możnaby przenieść te niepasujące komentarze, zamiast je usuwać. A może WordPress już ma taką możliwość?

Podobne artykuły:

Być może zainteresują Cię następujące artykuły:

Zapisz się na kanał RSS bloga i dołącz do ponad 1500 czytelników RSS.

Zostań fanem WebAudit na Facebooku.

Komentarze czytelników

Śledź komentarze do tego artykułu: format RSS
  1. mhulboj

    Cenzurowac sobie mozna do woli – wszak blog jest podworkiem jego wlasciciela (ktoremu nie musza sie podobac nasze „smieci”)

    Z czasem „sprzatania” nie jest takie oczywiste. Oczywiscie „posprzatanie” po wygasnieciu dyskusji wydaje sie ladniejsze i chyba mniej rozpalajace emocje, jednak trzeba przyznac, iz czasem mozna dac sie poniesc emocjom i interweniowac w czasie dyskusji (co w pewnych sytuacjach jest gaszeniem ognia benzyna…)

  2. Riddle

    Zastanowiłem się w sumie i doszedłem do wniosku, że mógłbym ograniczyć ilość osób komentujących stosując znacznik zalogowanych u mnie userów (posiadających konto). Ale, że dużo osób mnie czyta, to dużo by chciało konto, bo czemu nie, i wróciłbym do punktu wyjścia.

    Zobaczymy jak to będzie, uważam że komentarze budują ciekawą atmosferę wokoło bloga, to fakt. Ale brak ich przez pewien okres czasu może pomóc autorowi i czytelnikom w nadawaniu i odbiorze wpisów.

    Przynajmniej ja na to liczę.

  3. Marcin

    W tym kontekście warto zapytać czym właściwie ma być blog. Jeśli tubą — komentarze są zbędne i przeszkadzają. Jeśli węzłem wspólnoty — są niezbędne. Pozostaje tylko znaleźć złoty środek.

    MSZ moderowanie jest takim samym kształtowaniem wizerunku bloga, jak na przykład dobór szablonu. Autor ma prawo. A widzowie mają prawo zinterpretować to po swojemu.

    Osobiście w pełni rozumiem moderowanie antyspamerskie. Cenzurowanie wpisów przegiętych — takoż. Trzeba trzymać poziom, a odpowiedzialność, także za komentarze, spada na prowadzącego.

  4. Robert Drózd

    -> Marcin

    To raczej pytanie o rolę komentarzy w blogach oraz szerzej: o rolę czytelników bloga w kształtowaniu jego wartości/wizerunku.

    Komentarze dają możliwość natychmiastowej informacji zwrotnej, choćby skorygowania błędu autora. Nawet jeśli blog jest tubą, często pozostawia się możliwość komentowania – ale sam autor nie bierze udziału w dyskusji.

    Np. autorzy IE Bloga (ale dotyczy to większości blogów firmowych Microsoftu) reagują w komentarzach wyłącznie na uwagi formalne, typu „ten link nie działa”, natomiast nie rozmawiają np. o propozycjach usprawnień, których czytelnicy IE Bloga dodają mnóstwo.

  5. Marcin

    Tak. Blog jest mówiąc ogólnie narzędziem komunikacji, które może być wykorzystywane w rozmaitych celach. Czasem by coś ogłosić, czasem by poznać opinie na zadany temat, czasem by funkcjonować w społeczności. Do celów dostosowywane są szczegóły — funkcja komentarzy, wygląd blogrolli itp.

    I raz jeszcze podkreślę, że MSZ wszelka kontrola powinna należeć tu do twórcy bloga. Tylko wtedy ma on szansę stać się manifestacją, pojawieniem się. Widzom pozostaje interpretacja i komentowanie (w komentarza, na własnym blogu lub pod nosem).

  6. Aga

    Nie wiem jak wy, ale ja swojego bloga piszę po to, by podzielić się nim z innymi.I dla mnie najcenniejsze są właśnie komentarze innych (nawet jeśli są wścipskie)
    Oczywiście nie toleruję „hamstwa” i „chamstwa” w żadnej postaci.Przecież nawet największą desaprobatę można wyrazić w cenzuralny i ludzki sposób.
    Pozdrawiam.

  7. Freetime

    Moderowanie jest ok. W końcu właściciel płaci za serwer i odpowiada za treści zamieszczane na stronie. Wolność słowa kończy się po pierwszej większej wojnie postów (akurat mam ją daleko za sobą).

    Brak moderacji oznacza, że w krótkim czasie pojawią się spamerzy, dowcipasy, trole i cała reszta, która tylko czeka na frajera, który zapłacił za host.

    Ja uciekłem od formuły „chlewni” bez cenzury – wybrałem jak na razie system moderowany. Jak komuś nie odpowiada – niech nie czyta.

  8. mike

    ostatnio natrafiłem na notki.com.pl. Tam bloga (albo jego dziwaczna odmianę) zaklada sie wpisujac notki.com.pl/moja_nazwa_bloga. Co o tym sadzicie. Moim zdaniem pomysl fajny…

Zostaw komentarz

W komentarzu można (choć nie trzeba) używać podstawowych znaczników XHTML. Komentarze zawierające w podpisie słowa kluczowe mogą zostać potraktowane jako spam i usunięte.